Wednesday, Oct 22nd

Last update:04:51:55 PM GMT

You are here:

Wiedeń – co zwiedzić, jak się poruszać po mieście

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 48
SłabyŚwietny 

Zwiedzanie Wiednia dla osoby, która jedzie bez biura podróży i nic o tym mieście nie wie, może być trudne. W odróżnieniu od Pragi, Bratysławy czy wielu innych miast, największe atrakcje Wiednia wcale nie leżą w ścisłym centrum (z wyjątkiem Stefansdom), lecz są porozrzucane po całym mieście. Jak zaplanować dwu- lub trzydniowy pobyt, by wszystko zobaczyć i nie zostać z pustym portfelem – o tym w poniższym artykule.

Nowoczesne centrum zamiast Starego Miasta

Wiedeń jest zupełnie innym miastem, niż Kraków czy Praga. Prawie nie ma tu wąskich, średniowiecznych uliczek wyłożonych brukiem, nie ma Starego Miasta w takim znaczeniu, do jakiego się przyzwyczailiśmy. Odpowiednikiem Starego Miasta jest w Wiedniu Innerstadt (wewnętrzne miasto), otoczone Ringiem, czyli ruchliwą dwujezdniową aleją, przy której znajduje się wiele imponujących pałaców. Jednak Innerstadt, w odróżnieniu np. od krakowskiego Starego Miasta, nie jest całkowicie zabytkowe – historyczne kamienice przeplatają się tu z nowoczesnymi budynkami ze szkła i stali, w których znajdują się modne butiki i domy towarowe. Wszędzie jest pełno szyldów reklamowych – i ogromna masa ludzi. A wiedeńskie budynki, zarówno kamienice, jak i nowoczesne obiekty, imponują swoją wielkością i masywnością. Jednym słowem, jeśli szukasz spokojnych, wąskich uliczek, w których odczujesz klimat średniowiecznego miasta – to w odróżnieniu np. od Pragi czy Bratysławy takie miejsca znajdziesz z trudem.

Natomiast typowym obrazkiem dla centrum Wiednia jest to:



Jeżeli oceniać Wiedeń jedynie po jego ścisłym centrum i porównać wiedeński Innerstadt ze Starym Miastem w Krakowie, Lwowie czy Pradze, to porównanie może wypaść niekoniecznie na korzyść austriackiej stolicy. Wielu turystom nie odpowiada nowoczesny charakter wiedeńskiej „starówki”, mnogość nowoczesnej zabudowy, reklam i świecących wszędzie neonów. Innerstadt z pewnością nie jest miejscem, w którym odczujesz klimat miasta Habsburgów (ale takie miejsca są gdzie indziej, o czym powiemy niżej), natomiast ta nowoczesność, dobrze zaopatrzone sklepy z drogimi ubraniami i świecące wszędzie neony musiały robić wrażenie na przybyszach zza żelaznej kurtyny – nie bez przyczyny centrum Wiednia było dla Polaków uosobieniem tego „lepszego”, kapitalistycznego świata, w którym można się było pogubić.

Klimat starego, habsburskiego miasta odczujesz jednak poza skomercjalizowanym Innerstadt. Chociaż oczywiście samo Wewnętrzne Miasto, z górującą nad nim Katedrą św. Stefana, koniecznie musisz zobaczyć – ale nie zatrzymuj się tu zbyt długo, bo po prostu nie starczy ci czasu na inne, ciekawsze i bardziej związane z historią miejsca.

Miasto wielu kwartałów


Charakterystyczną cechą Wiednia jest to, że najważniejsze zabytki i najciekawsze miejsca nie są, jak w innych historycznych miastach, skupione w jednym miejscu, ale porozrzucane po całej metropolii. Część z nich, jak Prater, Uniwersytet czy Belweder, znajduje się w zasięgu spaceru, ale inne, nie mniej ważne, znajdują się na obrzeżach (np. pałac Schoenbroon czy wzgórze Kahlenberg. Nie mówiąc już o zupełnie nowoczesnych miejscach, na które zwykle nie starcza czasu, takich jak Donaustadt czy niezwykła spalarnia odpadów, stanowiąca wręcz cudo architektury.

To wszystko sprawia, że na zwiedzenie Wiednia musisz przeznaczyć co najmniej dwa dni, a najlepiej trzy. Najlepiej zrobić to w ten sposób: pierwszego dnia zwiedź te miejsca, które znajdują się w centrum i które możesz „oblecieć” bez korzystania z komunikacji miejskiej (włącznie z parkiem rozrywki Prater). Drugiego dnia wybierz się do Schoenbrunn, a później – na wzgórze Kahlenberg, zatrzymując się po drodze na obiad i dobre wino w winiarskiej dzielnicy Grinzing. Trzeci dzień przeznacz na poznanie nowoczesnego oblicza miasta (w tym Dzielnicy Dunajskiej z wieżą Donauturm), a po południu jeszcze raz pospaceruj po tych miejscach w centrum, które ci się najbardziej spodobały, czy też po prostu połaź po sklepach, zabaw się na Praterze, pozwiedzaj muzea.

Zwiedzanie centrum

Jak już wspomniałem, w ścisłym centrum obok Innerstadt najważniejszy jest Ring, czyli obwodnica okalająca Wewnętrzne Miasto. Kiedyś były tu mury obronne, jednak Franciszek Józef kazał je zburzyć, uzyskując w ten sposób przestronną promenadę z pasami zieleni (coś jak krakowskie Planty, tylko dużo większe) oraz otwierając miasto na nowe tereny.

W bezpośrednim sąsiedztwie Ringu znajduje się wiele imponujących zabytków. Znajduje się tu słynna wiedeńska opera i filharmonia, a nieco dalej – potężny zamek Hoffburg, dawna siedziba cesarzy. Na przedłużeniu Hoffburga znajduje się Kwartał Muzeów – warto tam zaglądnąć i zobaczyć to miejsce chociażby z zewnątrz, jeśli na zwiedzanie muzeów nie starczy czasu. Trochę dalej zobaczymy ratusz, do złudzenia przypominający londyński Big Ben. A oprócz tego, wokół Ringu jest bardzo dużo innych pałaców i kościołów, których nie sposób tu wymienić.

Jakieś dwa kilometry od Ringu znajduje się Uniwersytet Wiedeński – warto tam zajrzeć, jeśli mamy trochę czasu. Szczególnie ciekawa jest znajdująca się w pobliżu Wieża Wariatów, o której można przeczytać tutaj: Mroczne zabytki Wiednia.

Po przeciwnej stronie Innerstadt, za kanałem Dunaju, znajduje się jeden z najważniejszych symboli Wiednia – park rozrywki Prater ze słynnym Kołem Diabelskim. Mówi się, że kto nie był na Praterze, ten nie był w Wiedniu. Prater to ogromny kompleks parkowo-rozrywkowo-sportowy, ciągnący się aż do wschodnich obrzeży Wiednia, leżący między Kanałem Dunaju a Dunajem. Jego najważniejsza część, obejmująca słynny lunapark, znajduje się w centrum miasta. Wstęp do parku jest bezpłatny, płaci się jedynie za poszczególne atrakcje, takie jak karuzele, wyrzutnie, kolejki górskie, salony strachu itp. To miejsce spodoba się nie tylko najmłodszym – każdy znajdzie tu coś dla siebie, już sam spacer po tym niezwykłym miejscu bez korzystania z jego atrakcji jest bardzo ciekawym przeżyciem. Ceny poszczególnych atrakcji wynoszą z reguły kilka euro (3-4 i więcej).

Na terenie lunaparku znajduje się również wiele budek z drobną gastronomią oraz typowych wiedeńskich knajpek, gdzie za stosunkowo przystępną jak na Wiedeń cenę można się napić piwa (2 euro) i coś zjeść.

W dalej położonej części parku, która już nie jest tak ciekawa z punktu widzenia dwudniowego turysty, znajdują się liczne obiekty sportowe, takie jak pole golfowe, tor wyścigów konnych, hala sportowa i in. W dalszej części park przechodzi stopniowo w las łęgowy, jest to ulubione miejsce dla amatorów biegania, jazdy na rolkach i rowerze.

Pałac Schoenbrunn

Jednym z najważniejszych miejsc w Wiedniu jest Schoenbrunn – duży i piękny pałac, siedziba Habsburgów. Warto wykupić bilet wstępu do środka i zobaczyć wspaniałe komnaty, w których mieszkali i pracowali m. in. Franciszek Józef, Maria Teresa, Maria Antonina, syn Napoleona Orlątko i wiele innych wybitnych osób. Podczas zwiedzania dostajemy urządzenie przypominające telefon z nagranym opisem zwiedzanych pomieszczeń i wiążących się z nimi historii, w języku polskim. Należy dodać, że słucha się tego naprawdę fajnie, a godzinny pobyt w pałacowych pomieszczeniach pozwala odczuć klimat cesarstwa i dowiedzieć się o Austro-Węgrzech więcej, niż podczas nudnych lekcji historii w szkole.

Schoenbrunn było miejscem wielu historycznych wydarzeń. To tutaj odbywał się słynny Kongres Wiedeński, w Sali Lustrzanej dawał swoje pierwsze koncerty 6-letni Mozart, tutaj prowadził swoje narady Napoleon. W Błękitnym Salonie Chińskim ostatni cesarz Karol I podpisał w 1918 roku akt abdykacji, co oznaczało rozpad Austro-Węgier. Również w późniejszych czasach Schoenbrunn stało się miejscem wielu spotkań na najwyższym szczeblu.

Wokół pałacu znajduje się ogromny ogród, który imponuje swoją wielkością. Znajduje się tam wiele ciekawych obiektów, takich jak Palmiarnia, Labirynt, ogród japoński czy „rzymskie ruiny”. Ale chyba najważniejsze jest znajdujące się tu, pierwsze na świecie ZOO. Ogród zoologiczny powstał w 1752 roku, początkowo jako cesarski zwierzyniec i dziś jest uznawany za jeden z najlepiej zorganizowanych tego typu obiektów na świecie. Wizyta w wiedeńskim ZOO z pewnością spodoba się najmłodszym – to obok Prateru najlepsze miejsce, w które warto wybrać się z dziećmi.

Grinzing i Kahlenberg

Z Schoenbrunn warto się wybrać na górę Kahlenberg, po drodze zatrzymując się w położonej na zboczach wzgórz winiarskiej dzielnicy Grinzing.

Wiedeń ma wiele oblicz – oprócz „miasta Habsburgów i muzyki” oraz „nowoczesnej metropolii” jest jeszcze Wiedeń rekreacyjny. Austriacka stolica jest jedną z najbardziej zielonych metropolii w Europie, między innymi za sprawą okalających miasto wzgórz, stanowiących przedpole Alp. Na ich zboczach „od zawsze” znajdywały się winiarskie wioski, obecnie wchłonięte przez rozrastające się miasto.

Grinzing to zadbana, spokojna dzielnica willowa, pełna klimatycznych winiarni i restauracji. Ceny tu są o wiele bardziej przystępne, niż w centrum. Dlatego warto zatrzymać się tu na obiad i zamówić do niego smaczne austriackie wino, bardzo często domowej roboty.

Z kolei znajdujące się nieopodal wzgórze Kahlenberg – to najbardziej „polskie” miejsce w Wiedniu. To właśnie stąd wyruszył Jan III Sobieski na zwycięską bitwę z Turkami (miejsce bitwy doskonale stąd widać, znajduje się nad Dunajem, nieopodal parku Donaupark), a wcześniej uczestniczył we mszy świętej w stojącym obok kościółku, który od tego czasu jest we władaniu polskich księży.

Na Kahlenberg warto wybrać się wieczorem, podziwiając przepiękną, nocną panoramę miasta.

Nowoczesny Wiedeń

Jeżeli masz okazję przyjechać do Wiednia również trzeciego dnia, warto zastanowić się nad poznaniem również nowoczesnego oblicza miasta. Nie będę odkrywczy gdy powiem, że wiedeńczycy nie spędzają całego wolnego czasu bawiąc się na Praterze, zwiedzając muzea czy spacerując po zabytkowym centrum. Jeżeli chcesz poznać również Wiedeń takim, jaki on jest na co dzień, warto się wybrać również w nowoczesne dzielnice.

Nowoczesne oblicze Wiednia – to przede wszystkim okolice Dunaju, z licznymi zatokami, klubami wioślarskimi i żeglarskimi oraz górującymi nad miastem wieżowcami kwartału biznesowego Donau City. To tutaj znajduje się m. in. jedna z siedzib ONZ oraz wiele centrali międzynarodowych koncernów. Donau City jest stawiane za wzór spójnego urbanistycznie kompleksu wieżowców, który tak kontrastuje z chaotyczną zabudową np. centrum Warszawy – zresztą, porównajcie sami na zdjęciach.


Charakterystyczne dla Donau City jest to, że tutaj kompleksy biurowe płynnie łączą się z terenami zielonymi i rekreacyjnymi. Po jednej stronie mamy więc Dunaj z pasem zieleni wzdłuż niego, po drugiej – zaciszną zatokę, stanowiącą raj dla amatorów żeglarstwa, wioślarstwa i wędkarstwa, a z trzeciej – ogromny i ciekawie pomyślany Donau Park. Pośrodku parku znajduje się widoczna z oddali Wieża Dunajska (Donauturm), na którą warto się wybrać, gdyż rozpościera się z niej wspaniały widok nie tylko na całe miasto, ale również, przy lepszej pogodzie, na Alpy oraz słowackie Karpaty.

Omawiając nowoczesne oblicze Wiednia nie sposób nie wspomnieć o niezwykłej spalarni odpadów (na zdjęciu), znajdującej się zaledwie 4 km od Ringu (na północ od Innerstadt). Wiedeńska spalarnia jest nie tylko ekologiczna i funkcjonalna (odpady są dowożone koleją, więc śmieciarki nie przepychają się przez miasto), ale jest również cudem architektury i obiektem wielu wycieczek.


INFORMACJE PRAKTYCZNE

Port i dworzec kolejowy

Jeżeli jest sezon (kwiecień – październik), radzimy wybrać się do Wiednia statkiem, a wrócić do Bratysławy pociągiem (prawda, jest to droższe rozwiązanie, niż podróż w obie strony pociągiem). Statek zawiezie cię w samo centrum stolicy. W porcie (lub na dworcu kolejowym) koniecznie poproś o bezpłatną mapkę miasta – ta mapa jest dość szczegółowa, dlatego nie ma sensu kupować planu miasta w księgarni. Z portu dzieli cię kilkaset metrów od Innerstadt (Starego Miasta) oraz około kilometr od kultowego centrum rozrywki Prater, które również musisz zobaczyć (słynne diabelskie koło).

Z kolei jeśli zdecydujesz się na przyjazd pociągiem, przyjedziesz na dworzec Wien Suedbanhoff Ost (aktualnie w remoncie). Po drodze kolejka zatrzymuje się na kilku mniejszych stacjach, ale znajdują się one daleko od centrum i w ich pobliżu nie ma nic ciekawego (chyba, że chcesz pospacerować po nowoczesnej dzielnicy naddunajskiej Donaustadt, wtedy możesz wysiąść na Wien Erzehog Karl Strasse i przesiądź się na tramwaj). W Wiedniu jest kilka dużych dworców kolejowych, z każdego z nich odjeżdżają pociągi w innym kierunku (np. z Suedbanhoff Ost w stronę Bratysławy, wiedeńskiego lotniska i Parndorfu, a z dworca zachodniego – do Berlina, Salzburga itp.). Aktualnie (2011 rok) trwa budowa dworca centralnego w miejscu Wien Sudbanhoff.

Belveder

W pobliżu dworca kolejowego znajduje się jeden z ważniejszych zabytków Wiednia: imponujący pałac Belweder wraz z ogromnym parkiem, położonym na stoku niewielkiego wzniesienia. Spod pałacu rozpościera się przepiękna panorama miasta. Z tego miejsca do ścisłego centrum idzie się jakieś 20 minut, można też przejechać 2-3 przystanki tramwajem (bilet jednorazowy kosztuje 1,60 eur).

Co zjeść, co wypić


W pobliżu dworca kolejowego, na przystanku tramwajowym (na wysepce pośrodku ulicy) są najlepsze kebaby i sznycle w mieście. Nie poznasz Wiednia, jeśli nie kupisz w budce u Turka tradycyjnego wiedeńskiego sznycla w bułce, z warzywami i przyprawami. Należy pamiętać, że funkcjonujące w języku polskim (zwłaszcza w Galicji) słowo sznycel (oznaczające kotlet mielony) to nie to samo, co wiedeński sznycel, czyli mówiąc po polsku schabowy.

Innym typowym wiedeńskim fast foodem jest langosz, czyli tłusty węgierski placek z sosem czosnkowym (czosnek = knoblauch).

Wiedeńskie fast foody kosztują tyle samo, co bratysławskie: za sznycla lub kebaba zapłacisz 2,50 – 3,00 euro, za langosza lub hot doga – ok. 2 euro.

Z kolei normalny obiad w Wiedniu to już dużo większy wydatek – powyżej 20 euro od osoby i to w raczej tańszej restauracji. Obiady w Bratysławie są zdecydowanie tańsze (ale droższe, niż w Polsce), z tym że musisz pamiętać, że wieczorem po 20:00 w Bratysławie już raczej nie znajdziesz restauracji, gdzie możesz zjeść coś na ciepło.

Jeżeli nie masz zbyt wiele pieniędzy, to wiedeński sznycel za 2,50 (czyli 10 złotych) będzie dobrym rozwiązaniem – najesz się nim do syta, a równocześnie zasmakujesz coś wiedeńskiego.

Kawa w wiedeńskiej kawiarni to wydatek rzędu 2-4 euro. Do tego oczywiście pasuje tradycyjny wiedeński torcik Sachera (ale znowu bez przesady, często bywa on przereklamowany i kiepskiej jakości, jak „papieskie kremówki”). Piwo w wiedeńskim pubie kosztuje niewiele więcej, niż w bratysławskim: ok. 3 euro w ścisłym centrum (na Innerstadt), 2 euro poza nim, ale również w centrum (np. na Praterze czy 2 km od Ringu).

Ceny w sklepach są zbliżone do bratysławskich, czasem nawet tańsze. Najważniejsze supermarkety: Billa, Hofer, Inter Spar.

Komentarze  

 
+4 #1 thesilence 2013-02-01 11:14
dzięki, przydało się do mojej prezentacji na konkurs, wielkie dzięki, przydatny artykuł ;-) ;-) ;-) ;-)
Cytować
 
 
+3 #2 anna 2013-03-12 18:02
przeslicznie jest w wiednu :lol: :-* :D
Cytować
 
 
-15 #3 anna 2013-03-12 18:03
byłam tam i wiem jak tam jest i na pewno tam wruce:*
Cytować
 
 
0 #4 ola 2013-04-03 11:17
jade w sobote
Cytować
 
 
+2 #5 ktoś 2013-04-16 20:03
yyyyyyy........ ja tam nie byłam chyba :sigh:
Cytować
 
 
-10 #6 jaa 2013-04-19 11:08
mieszkam w wiedniu i powiem szczerze ze bardzi mi sie tu podoba i nie zaöiezam wracac he inny ciekawszy swiat..:) zapraszam do wiednia:D
Cytować
 
 
+2 #7 karolina 2013-04-24 17:23
Strasznie ładny jest Wiedeń 8) .
Cytować
 
 
+2 #8 pola 2013-04-25 14:04
jaa - co polecasz na zaledwie 3-dniowy pobyt dla 3 osobowej rodziny?
Cytować
 
 
-6 #9 RS 2013-04-28 17:43
Autor chyba miał na myśli Pałac Westminsterski, a nie Big Bena. Big Ben to jest dzwon, więc jak może być podobny do ratusza? Zresztą Parlament Brytyjski też nie jest...
Cytować
 
 
+4 #10 Piotrek 2013-06-04 10:58
@RS: Big Ben to nie dzwon tylko zegar... ech...
Cytować
 
 
+2 #11 daria 2013-07-31 07:30
Big Ben to dzwon... nie zegar i tym bardziej nie budynek....
Cytować
 
 
0 #12 pietia 2013-07-31 08:28
W Polsce sznycel też zawsze kojarzył mi się ze schabowym, a nie mielonym
Cytować
 
 
+4 #13 Nena 2013-08-02 10:27
Cytuję Piotrek:
@RS: Big Ben to nie dzwon tylko zegar... ech...

Piotrku, warto najpierw sprawdzić! Big Ben to właśnie dzwon, a mylnie nazywa się tak zegar lub całą wieżę, w której ów dzwon się mieści.
Cytować
 
 
+2 #14 jubus 2013-08-02 11:35
Sznycel wiedeński to protoplasta naszego schabowego. Jakubowi pomylił się chyba Kotlet Pożarski, który jest odmianą kotleta mielonego, ale w wesji ekonomicznej, tj. mielone mięso drobiowe z bułką. Klasyczny Wiener Schitzel, jak mawiają Austriacy, powinien być tak wielki jak klapa od sedesu, hehe. Ja tak wielkich kotletów nigdy nie robiłem, ale sznycel to nic innego jak schab, dobrze rozklepany, w klasycznej panierce, z dodatkiem cytryny, położonej dla wyglądu i czasem, smaku.
Ogólnie to Austria jest krajem regionalnych kuchnii, tak jak Polska, co innego je się w Wiedniu, co innego w Styrii, co innego w Karyntii, co innego w Tyrolu, itd. Chociaż za Austrią nie przepadam, kulinarnie, ją kocham, miesza ona wpływy całej Europy, podobnie jak i Polska.
Cytować
 
 
-1 #15 Marcelina 2013-08-09 08:40
Tam jest strasznie brudno. Jeden wielki syf jak w Warszawie. :-x :sigh: :eek: :-x :-? :o :cry: :sad: :oops: :-* :-| :-| :zzz
Cytować
 
 
+2 #16 Krzychu 2013-09-21 10:28
Jade na sylwka tylko 1dzień mam nadzieje ze coś się zobaczy:)
Cytować
 
 
+1 #17 DORIS 2014-02-27 10:37
JESTEM W WIEDNIU JEST PIĘKNIE :D POZDRAWIAM I POLECAM :)
Cytować
 
 
0 #18 Artur 2014-03-13 17:47
Napiszcie błagam jaki może być koszt (nie licząc posiłków) 3 dniowego wypadu :sad:
Cytować
 
 
0 #19 Lex 2014-03-30 18:02
Zabrałem żonę do Wiednia i zakochała się i jeszcze raz muszę zabrać kobietę do normalnego kraju
Cytować
 
 
0 #20 Laura 2014-04-30 13:37
Big Ben – wieża zegarowa w Londynie w Wielkiej Brytanii. Nazwa początkowo odnosiła się do dzwonu ze St. Stephen's Tower, zwanej również The Clock Tower, należącej do Pałacu Westminsterskie go. Wikipedia
Cytować
 
 
0 #21 Ktosiek 2014-08-26 16:45
Bardzo Piekny jest Wieden ale lepiej go sie oglada w towarzystwie jakiejs milej dziewczyny, któraś chętna na spacer?
Cytować
 
 
0 #22 Majka 2014-09-09 12:33
Witam, bardzo fajny artykul. :-)

Jedna tylko sprawa. Przy tworzeniu sie pdf'a ucina koncowke. Nie wiem czy tylko u mnie, w kazdym razie pomyslalam ze nadmienie.

Pozdrawiam!
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

----

Zobacz też:

Noclegi w Bratysławie

Hotele w Wiedniu

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto