Saturday, May 19th

Last update:07:23:11 AM GMT

You are here:

Trasy rowerowe i tereny rekreacyjne w centrum Krakowa

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Skałki Twardowskiego leżą zaledwie 2,5 km od Wawelu. Fot. Port Europa

Kraków jest miastem szczególnym, jeśli chodzi o warunki dla wycieczek rowerowych. Rzadko się zdarza, by w promieniu zaledwie 4 km od głównego placu znajdowały się tereny leśne, jeziora, jaskinie i wzgórza, nie wspominając już o zabytkach. Co ciekawe, o wielu z tych miejsc nie wiedzą nawet rodowici krakowianie.


W tym artykule przedstawimy najciekawsze tereny rekreacyjne, leżące w promieniu do 4 km od Rynku Głównego (w linii prostej). Należą do nich m. in.:
-    bulwary wiślane
-    Błonia, Park Jordana i okolice Rudawy
-    Kopiec Kościuszki
-    Dębniki i Skałki Twardowskiego
-    Krzemionki i Kopiec Krakusa
-    Zalew Bagry

W ostatnich latach w Krakowie zbudowano wiele kilometrów ścieżek rowerowych i znacznie poprawił się komfort jazdy rowerzystów. Jest o wiele lepiej, niż w Warszawie czy Wrocławiu, ale nadal lata świetlne dzielą nad od standardów znanych z Wiednia czy Kopenhagi.

Rower można wypożyczyć w jednej z wielu wypożyczalni, przy czym polecamy zwłaszcza obiekt przy ulicy Józefa na krakowskim Kazimierzu. Z wypożyczalni na Józefa w ciągu kilku minut dojedziemy nad Wisłę, która jest rowerową autostradą Krakowa – a stamtąd szybko i bezkolizyjnie, wygodnymi ścieżkami rowerowymi, dojedziemy do opisanych w tym artykule miejsc. Natomiast jazda rowerem po zabytkowym centrum nie należy do przyjemności. Na Starym Mieście i w sąsiednich kwartałach prawie nie ma ścieżek rowerowych, za to jest wiele ulic z zakazem jazdy (np. Floriańska) lub jednokierunkowych, bez wyjątku dla rowerzystów.

Bulwary wiślane

 



Bulwary wiślane i znajdujące się tam ścieżki rowerowe – to najważniejsza rowerowa arteria Krakowa, a zarazem ulubione miejsce rekreacji w samym centrum miasta. Bulwary łączą ze sobą najważniejsze miejsca w centrum i poza nim. W ich sąsiedztwie znajduje się: Wawel, Kazimierz, Stare Podgórze (skąd już tylko 2 km do Krzemionek), Salwator (wyjazd na Kopiec Kościuszki oraz na Błonia), Dębniki, Skałki Twardowskiego i wiele innych miejsc. Ścieżkę rowerową nad Wisłą można potraktować jak rowerową obwodnicę, dzięki której omijając zatłoczone centrum, można dojechać z jednej strony do Nowej Huty, Muzeum Lotnictwa i nad Bagry, a z drugiej – na Skałki Twardowskiego, Kopiec Kościuszki, nad Rudawę oraz w okolice Błoń, Parku Jordana i miasteczka studenckiego AGH. Bulwary wiślane z asfaltową ścieżką rowerową lub pieszo-rowerową ciągną się od Tyńca do ujścia Białuchy na Dąbiu, w pobliżu Nowej Huty.

Błonia, Park Jordana i okolice Rudawy

Omawiany teren jest jednym z najatrakcyjniejszych obszarów w centrum Krakowa. Centralnym elementem są oczywiście Błonia, czyli ogromna śródmiejska łąka, leżąca zaledwie 1800 metrów od Rynku Głównego. Ścisłe centrum Krakowa jest bardzo gęsto zabudowane i pozbawione zieleni, dlatego sąsiedztwo tak dużej otwartej przestrzeni, z widokiem na Kopiec Kościuszki i wzgórze Sowiniec, sprawia na turystach bardzo ciekawe wrażenie kontrastu.

W sąsiedztwie Błoń znajdują się stadiony Wisły i Cracovii, zabytkowe dzielnice willowe z ciekawą architekturą (Zwierzyniec, Cichy Kącik, Salwator) i park Jordana. Ten stosunkowo niewielki park jest niewątpliwie najciekawszym parkiem w Krakowie, chociaż niezbyt dobrze nadaje się do jeżdżenia na rowerze (bardziej dla spacerów z dziećmi). Ciekawe tereny są również w sąsiedztwie przepływającej opodal rzeki Rudawy, wzdłuż której znajduje się trasa rowerowa, łącząca Błonia z bulwarami wiślanymi.

Kopiec Kościuszki

Górujący nad Błoniami Kopiec Kościuszki to jeden z symboli Krakowa, który koniecznie należy „zaliczyć” podczas pobytu w tym mieście. Mimo położenia praktycznie w centrum miasta, wyjazd rowerem na wzgórze Sikornik należy już zaliczyć do trasy kondycyjnej, podczas której mniej wprawni rowerzyści mogą się nieźle namęczyć. Na szczyt wzgórza można wyjechać klasycznie – zabytkową Aleją Waszyngtona z Salwatora, lub jedną z wielu mniejszych dróg i ścieżek, które można znaleźć na mapie.

Wstęp na sam kopiec jest płatny. U podnóża kopca, na szczycie wzgórza Sikornik znajduje się dobrze zachowany i ciekawy fort austriacki. Warto iść tu na kawę lub piwo (rowerzystom piwa nie polecamy z wiadomych względów) do kawiarni „Pod Kopcem”, gdzie siedząc na fortecznym tarasie możemy podziwiać piękny widok na Kraków i Beskidy.

Sam Kopiec Kościuszki to tylko początek. Za kopcem zaczyna się las, a w nim – mnóstwo wąwozów, dolinek, skałek i wymagających górskich tras rowerowych. Jadąc dalej trafimy do Lasu Wolskiego, ale to już zdecydowanie poza centrum miasta i jest to temat na osobny opis.

Dębniki, Zakrzówek, Skałki Twardowskiego, Pychowice

Naprzeciwko Wawelu i Salwatora, po drugiej stronie Wisły, znajdują się Dębniki – spokojna dzielnica zabytkowych willi i ogrodów. Dębniki słyną z tego, że w czasach młodości mieszkał tu przyszły papież, Karol Wojtyła. Za Dębnikami, zaledwie 2 km od Wawelu, znajduje się ewenement na skalę Europy – Skałki Twardowskiego i zalew na Zakrzówku. Rzadko się zdarza, by niemal w samym centrum wielkiej metropolii znajdowała się taka oaza zieleni i to tak urozmaiconej. Są tu wapienne skały, w których można się poczuć jak w wysokich górach, cztery naturalne jaskinie, austriacki szaniec z punktem widokowym, najprawdziwszy las sosnowy i malowniczy zalew, wyglądający jak adriatycka laguna.

Obszar Skałek Twardowskiego jest stosunkowo niewielki, ale bardzo urozmaicony. Jest tu wiele znakowanych szlaków turystycznych i tras rowerowych. Jeżdżąc po skałkach, należy być bardzo ostrożnym, by nie spaść w przepaść – często zdarzają się tu wypadki śmiertelne.

Okolice Skałek i Zakrzówka też są ciekawe. Warto wybrać się na sąsiednią Górkę Pychowicką, która jest takim bratem bliźniakiem Skałek Twardowskiego – również znajdziemy tu las, wapienne skały, punkty widokowe i jaskinie. Sąsiednie Pychowice to z kolei obszar dynamicznego rozwoju miasta: powstaje tu kampus akademicki i park technologiczny. Dalsze tereny – Kostrze, Bodzów, Tyniec itp., znajdują się już poza centrum i będą omówione w osobnym artykule.

Krzemionki, Kopiec Krakusa i zalew Bagry


Te atrakcyjne tereny leżące niemal w centrum miasta są przez rowerzystów wyraźnie niedoceniane. Co prawda na Krzemionki trochę trudno jest dojechać rowerem (brak ścieżek rowerowych), ale mimo to warto tu dotrzeć, tym bardziej, że to tylko rzut beretem od Starego Miasta i Kazimierza.

Na Krzemionki najlepiej jest dojechać nowo powstałą kładką pieszo-rowerową przez Wisłę lub sąsiednim mostem Piłsudskiego. Najpierw trafimy do odzyskującej dawny blask dzielnicy Stare Podgórze, założonej przez Austriaków jako oddzielne miasto. W założeniu miało to być miasto potężniejsze i wspanialsze od Krakowa, leżącego wówczas po drugiej stronie granicy państwowej (Podgórze należało do Austrii, a Kraków do Polski, a następnie do Wolnego Miasta Krakowa). Wąskie uliczki i zaułki, Rynek Podgórski i Plac Niepodległości, neogotycki kościół św. Józefa – to wszystko tworzy niepowtarzalny klimat dawnego habsburskiego miasta, który ma coś w sobie z czeskiej Pragi czy Brna.

Za Placem Niepodległości i Rynkiem Podgórskim rozpościera się wzgórze Krzemionki, z wartym odwiedzenia Parkiem Bednarskiego. Kierując się dalej na południe, dojedziemy w okolice Kopca Krakusa. Musimy jeszcze tylko przejechać przez kładkę nad ruchliwą arterią i gotowe. Kopiec Krakusa – to doskonały punkt widokowy na południowo-wschodnią część miasta, dobrze widać stąd także zabytkowe zabudowania sąsiedniego Starego Podgórza, Kazimierza i Starego Miasta. Dokładniej na temat tej okolicy można poczytać tutaj.

Z okolic Kopca Krakusa w ciągu około dziesięciu minut dojedziemy nad Bagry, gdzie warto wybrać się szczególnie latem. Rzadko się zdarza, by tak blisko centrum wielkiej metropolii znajdował się zalew rekreacyjny z czystą wodą i dobrymi warunkami do uprawiania żeglarstwa, windsurfingu czy po prostu pływania i plażowania. Chociaż Bagry leżą przy torach kolejowych, otoczone gęsto zabudowanymi terenami mieszkalnymi i logistycznymi (magazyny itp.), w ich bezpośrednim sąsiedztwie jest dość przytulnie i cicho. Stąd też krótką wycieczkę rowerową po Krakowie możemy zakończyć właśnie tu, wylegując się na plaży i kąpiąc w czystych wodach jeziora.

Plaża nad Bagrami. Fot. Port Europa

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywać nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto
Reklama

Czytaj też podobne artykuły z innych serwisów: