
Mołdawski parlament. Fot. Ewa Tolisz
Od kwietnia 2009 roku w Mołdawii trwa polityczny pat. Czy uda się go przerwać podczas zaplanowanych na lato wyborów? Po 8 latach komuniści Władimira Woronina oddali władzę Sojuszowi na rzecz Integracji Europejskiej, który jednak nie jest wstanie wybrać nowego prezydenta kraju. Przedterminowe wybory parlamentarne odbędą się najpewniej latem 2010 roku.
Winogronowa rewolucja
5 kwietnia 2009 roku w Mołdawii odbyły się wybory parlamentarne. Sondaże przedwyborcze dawały równe szanse na zwycięstwo rządzącej od 2001 roku Partii Komunistów Mołdawii Władimira Woronina (prezydenta tego kraju, wybieranego w wyborach pośrednich przez parlament) oraz opozycji skupionej wokół trzech prawicowych partii: Sojuszu Nasza Mołdawia Serafima Urecheanu, Liberalno-Demokratycznej Partii Mołdawii Vlada Filata oraz Partii Liberalnej Mihai Ghimpu. Oficjalne wyniki różniły się znacznie od badań przedwyborczych.
Komuniści mieli zebrać 50% głosów (sondaże przedwyborcze 36%, exit-poll 44%), co dawałoby im możliwość samodzielnego wyboru prezydenta. Opozycja oskarżyła władzę o sfałszowanie wyników wyborów, a na ulicach stołecznego Kiszyniowa rozpoczęły się spontaniczne demonstracje (ok. 30 tys. uczestników, w tym głównie młodzież, studenci) spacyfikowane przez władze. Zachodnie media ochrzciły te wydarzenia mianem „winogronowej rewolucji”. Ostatecznie komuniści zdobyli 60 na 101 mandatów, co oznaczało, że brakuje im 1 głosu do wyboru nowego prezydenta. Zdołali wybrać jedynie Woronina na przewodniczącego parlamentu.
Jak powstrzymać komunistów?
W związku z prezydenckim patem w lipcu odbyły się przedterminowe wybory, które tym razem wygrała opozycja uzyskując 53 mandaty wobec 48 dla komunistów. Do opozycji dołączyła Demokratyczna Partia Mołdawii Mariana Lupu, który odszedł od komunistów po kwietniowych wyborach. Cztery ugrupowania powołały Sojusz na rzecz Integracji Europejskiej, którego celem miała być decentralizacja władzy, przywrócenie rządów prawa oraz integracja z Unią Europejską.
11 września Władimir Woronin ustąpił ze stanowiska prezydenta, a przewodniczącym parlamentu i zarazem pełniącym obowiązki prezydenta został Mihai Ghimpu. 25 września na premiera został powołany inny lider opozycji Vlad Filat, wicepremierem został Serafim Urecheanu, a wspólnym kandydatem na prezydenta partii tworzących Sojusz miał być Marian Lupu.
Powstanie rządu Vlada Filata i Sojuszu na rzecz Integracji Europejskiej otworzyło nowy etap w najnowszych dziejach kraju. Klasa polityczna w Mołdawii spiera się o kilka zasadniczych kwestii m.in:
* integracja europejska;
* współpraca z Federacją Rosyjską;
* model gospodarczy;
* stosunek do separatystycznej republiki Naddniestrza;
* kwestia współpracy z Rumunią.
Mołdawia stanęła od wielu lat po raz pierwszy przed realną szansą na zasadniczą zmianę podstawowych kierunków swojej polityki, zarówno wewnętrznej jak i zagranicznej. Od powodzenia tych zmian zależy również trwałość obecnej koalicji i powstrzymanie komunistów przed powrotem do władzy.
Prezydencki pat
Sojusz dwukrotnie próbował wybrać prezydenta (10 listopada i 7 grudnia 2009 roku). Za każdym razem koalicji brakowało 8 głosów, a komuniści bojkotowali głosowanie. Nie pomogły ustępstwa ze strony Sojuszu na rzecz komunistów: obietnice przekazania im kierownictwa Izby Obrachunkowej i Centralnej Komisji Wyborczej, zachowania neutralności Mołdawii, dopuszczenia opozycji do sformułowania zasad polityki wobec Naddniestrza czy zapewnienia politycznej neutralności mediów publicznych. Komuniści i ich lider Woronin liczą na rozłam w koalicji rządzącej, bądź na kolejne przedterminowe wybory parlamentarne, które pozwoliłyby im odzyskać władzę.
Prognozy dla Mołdawii
Istnieją trzy możliwe scenariusze rozwoju sytuacji politycznej w Mołdawii. Pierwszym z nich jest zachowanie status quo. Drugą koncepcją są kolejne (trzecie od kwietnia 2009 roku) przedterminowe wybory, które umożliwiłyby wyłonienie większości zdolnej do wybrania nowej głowy państwa. Teoretycznie parlament powinien zostać rozwiązany w czerwcu 2010 roku, jednak takiego scenariusza chce uniknąć koalicja rządzącą obawiając się utraty władzy. Ostatnią alternatywą, którą forsuje Sojusz, jest zmiana konstytucji w drodze referendum. Prezydent miałby być wybierany, bądź nadal przez parlament, lecz większością 50% plus jeden głos, a nie tak jak do tej pory 3/5, bądź przez społeczeństwo w wyborach bezpośrednich.
Wydaje się, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będą ponowne wybory parlamentarne. Jednego można być pewnym – Mołdawię czeka w najbliższym czasie niezwykle gorący politycznie okres.
Źródła:
Witold Rodkiewicz, Od demokracji „wirtualnej” ku europejskiej: geneza i konsekwencje przełomu politycznego w Mołdawii, Prace Ośrodka Studiów Wschodnich, Warszawa, 12.2009
Piotr Kuspyś, Mołdawia na strategicznych rozstajach, Portal internetowy Wschód24, 09.12.2009, www.wschod24.pl
Źródło: www.twojaeuropa.pl
| « poprzednia | następna » |
|---|












