Wednesday, Jan 18th

Last update:04:49:38 PM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Polityka transportowa Słowacji

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 9
SłabyŚwietny 

Dlaczego z Krakowa do Budapesztu nie da się dojechać wygodną autostradą, a pociągi z Warszawy do Bratysławy jeżdżą okrężną drogą przez Czechy? I co powoduje, że z Polski do Koszyc nie jeździ ani jeden pociąg? Odpowiedź jest prosta: w słowackiej polityce transportowej połączenia z Polską nie są w ogóle brane pod uwagę, a priorytety są zupełnie inne.

Połączyć Koszyce z Bratysławą w specyficzny sposób

Główną osią transportową Słowacji jest trasa drogowa i kolejowa Bratysława – Koszyce, poprowadzona w dosyć osobliwy sposób. Najpierw (idąc od stolicy) magistrala prowadzi na północ, dnem Doliny Wagu do Żyliny – trzeciego najważniejszego ośrodka gospodarczego Słowacji. Tutaj, nieopodal polskich granic, magistrala skręca na wschód i kieruje się (cały czas wzdłuż Wagu) pod Tatry, gdzie przechodzi przez Rużomberok, Liptowski Mikulasz i Poprad. Za Popradem magistrala prowadzi dalej w kierunku ukraińskiej granicy i we wschodniej części Spiszu droga i linia kolejowa się rozdzielają. Magistrala kolejowa omija Preszów i prowadzi bezpośrednio do Koszyc przez niewielkie miejscowości Magercany i Kysak, natomiast trasa drogowa prowadzi do Preszowa i dopiero tam skręca ostro na południe, prowadząc do stolicy wschodniej Słowacji.

Począwszy od powstania niepodległej Słowacji w 1993 roku, aż po dzień dzisiejszy główny wysiłek inwestycyjny kolejnych rządów idzie na zbudowanie na tej trasie porządnej autostrady oraz zmodernizowanie linii kolejowej. Jak dotąd udało się to dopiero w ok. 60 procentach. Autostradą pojedziemy już z Bratysławy do Żyliny, następnie kilkoma niewielkimi odcinkami na Liptowie i Spiszu oraz między Preszowem a Koszycami. W budowie jest bardzo trudny, górski odcinek Żylina – Martin (z najdłuższym na Słowacji, 12-km tunelem) oraz autostrada między Popradem a Preszowem, również na górzystych terenach.

Idea połączenia autostradą dwóch głównych ośrodków miejskich w kraju jest zrozumiała, jednak wybrana trasa – już niekoniecznie. Prosty rzut oka na mapę wystarcza do stwierdzenia, że naturalna trasa łącząca Koszyce z Bratysławą powinna biec przez południową część kraju, wzdłuż węgierskiej granicy. Taka trasa byłaby nie tylko o 100 km krótsza (300 km zamiast 400), ale też byłaby łatwiejsza do wykonania, gdyż w większej części wiodłaby po terenach równinnych. Gdyby wybrano taki właśnie wariant połączenia dwóch największych miast kraju, autostrada z Bratysławy do Koszyc byłaby już gotowa.

Warto podkreślić, że hasło: ukończenie autostrady Bratysława – Koszyce jest na Słowacji stałym elementem kampanii wyborczych i pełni podobną rolę, jak w Polsce hasło „przygotowania do Euro-2012”. W 2006 roku zakończenie tej inwestycji do końca kadencji (czyli do 2010 roku) obiecywał premier Robert Fico, a niewykonanie tej obietnicy było jedną z przyczyn jego porażki wyborczej. Obecny minister transportu Jan Figel stwierdził niedawno, że prawdopodobnie nie stanie się to w najbliższej kadencji parlamentu, a więc przed 2014 rokiem. Realistyczny termin ukończenia autostrady Bratysława – Koszyce (a raczej Żylina – Koszyce, bo ten odcinek pozostał do zbudowania) - to 2016 rok.

W tej kadencji parlamentu nie ma co liczyć na podjęcie jakichkolwiek innych wielkich projektów inwestycyjnych, takich jak pożądana przez Polaków autostrada Kraków – Bańska Bystrzyca – Budapeszt: niemal cały wysiłek inwestycyjny pójdzie na trasę Żylina – Koszyce. Warto też zaznaczyć, że obecnie rząd Ivety Radiczovej jest zajęty obniżaniem niebezpiecznie wysokiego deficytu finansów publicznych, co nie sprzyja podejmowaniu nowych inwestycji.

Poprowadzenie autostrady i magistrali kolejowej Bratysława - Koszyce okrężną drogą przez Poprad i Żylinę – to w dużej mierze efekt antywęgierskich fobii byłego premiera Vladimira Mecziara. Gdyby dwa największe miasta połączyć najkrótszą trasą po równinnym terenie, autostrada i linia kolejowa wiodłyby w przeważającej większości (jakieś 80%) przez tereny zamieszkałe przez słowackich Węgrów. Rząd Mecziara zdecydował więc o poprowadzeniu okrężnej trasy, której główną „zaletą” było to, że przebiega przez tereny „czyste etnicznie” oraz przechodzi przez Żylinę. A ta jest matecznikiem słowackich nacjonalistów z Janem Slotą na czele, najwierniejszym sojusznikiem Mecziara i jego partii (dokładniej czytaj w osobnym artykule o słowackiej polityce).

Wszystko dla stolicy

Oprócz magistrali Bratysława – Koszyce, priorytetem słowackiej polityki transportowej były inwestycje autostradowe wokół stolicy Słowacji, realizowane przy współpracy z sąsiadami (Czechy, Austria, Węgry). Powstały więc autostrady Bratysława – Brno – Praga, Bratysława – Wiedeń i Bratysława – Budapeszt (w dwóch ostatnich przypadkach na terenie Słowacji są tylko kilkukilometrowe odcinki, reszta u sąsiadów). Bratysława ma też obwodnicę autostradową, której charakterystyczną cechą jest to, że... przechodzi przez centrum miasta. Z tego względu z miejskich odcinków autostrad korzystają głównie mieszkańcy stolicy podczas codziennych dojazdów do pracy, co powoduje liczne korki na tej arterii.

To wszystko powoduje, że słowaccy politycy coraz częściej mówią o konieczności budowy tak zwanej „zerowej obwodnicy” miasta. Byłaby to bardzo kosztowna inwestycja: brakująca północna część obwodnicy ma bowiem biec w ok. 10-kilometrowym tunelu pod masywem górskim Małych Karpat. Tunel umożliwi przejazd z autostrady Brno-Bratysława bezpośrednio na trasę Bratysława – Żylina oraz Bratysława - Budapeszt, z pominięciem odcinka autostrady wiodącego przez centrum stolicy. Oprócz tego, równolegle do obecnej trasy, ok. 5 km na wschód od lotniska, dzielnic Vrakunia i Podunajskie Biskupice oraz rafinerii Slovnaftu, ma powstać nowa wschodnia obwodnica. Jej elementem będzie nowy autostradowy most na Dunaju pomiędzy Slovnaftem a początkiem dunajskiego zalewu Czunowo. Nowa wschodnia obwodnica będzie się łączyć z autostradą do Budapesztu w rejonie bratysławskich peryferyjnych osiedli Rusovce i Czunowo, jakieś 3 km od granicy z Węgrami w Rajce.

Co znamienne, ta gigantomańska inwestycja jest planowana mimo, iż Bratysława już i tak ma doskonałe (jak na słowackie warunki) połączenia autostradowe, w odróżnieniu np. od Wschodniej Słowacji. Jednak wszystko wskazuje na to, że to właśnie te inwestycje wokół stolicy, a nie również planowane autostrady Koszyce – Użhorod czy Żylina – Zwardoń, zostaną uznane za priorytet transportowy na najbliższe lata. Tak to już jest: najważniejsi politycy są tak czy inaczej związani ze stolicą, dlatego preferują właśnie to miasto, kosztem całej reszty.

Listę inwestycji, które mają szansę być zrealizowane lub rozpoczęte w najbliższej kadencji parlamentu, dopełnia fragment słowackiego odcinka drogi ekspresowej Via Carpatia, na niewielkim odcinku Koszyce – granica węgierska (z przedłużeniem po stronie węgierskiej do Budapesztu). Zabiega o to koalicyjna partia Most-Hid, realizująca interesy mniejszości węgierskiej. Dzięki temu krótkiemu odcinkowi za kilka lat można będzie stosunkowo szybko dotrzeć z Koszyc do Bratysławy przez... Budapeszt. Trasa Koszyce – Budapeszt – Bratysława jest geograficznie i czasowo krótsza od oficjalnej trasy Koszyce – Żylina – Bratysława, dlatego już dziś cieszy się sporą popularnością.

Dogodne połączenia z Polską i Ukrainą? A po co?

Oczywiście, nie tylko na autostradach opiera się polityka transportowa Słowacji, chociaż autostrady i drogi szybkiego ruchu zajmują zdecydowanie uprzywilejowaną pozycję. Cały czas jest modernizowana magistrala kolejowa Bratysława – Żylina – Koszyce, a słowackie koleje zakupują nowoczesne wagony, również dla połączeń lokalnych. Modernizowane jest bratysławskie lotnisko (któremu jednak trudno jest konkurować z położonym o 60 km dalej wielkim lotniskiem wiedeńskim). Słowacja ogromną rolę przywiązuje również do rozwoju transportu wodnego – tematowi temu są poświęcone osobne artykuły na naszym portalu.

Wróćmy jednak do połączeń lądowych. Jak widzimy, do priorytetów na najbliższą kadencję parlamentu (2010-2014) należą: dokończenie autostrady Bratysława - Koszyce, „zerowa” obwodnica Bratysławy oraz połączenie Koszyc z Węgrami. Nie zauważyli Państwo na tej liście połączeń z Polską? Nic dziwnego: dla słowackiego społeczeństwa, a jeszcze bardziej dla polityków, Polska i Ukraina to najmniej istotni sąsiedzi, z którymi wcale nie trzeba zacieśniać stosunków.

Można tylko oczekiwać, że mimo wszystko będzie realizowany dawno zatwierdzony projekt budowy autostrady Żylina – Kusuckie Nowe Miasto – Czadca – Zwardoń (i dalej do Katowic) oraz modernizacja linii kolejowej na tej samej trasie, chociaż na pewno te inwestycje nie zostaną uznane za priorytetowe. Z pewnością będą modernizowane krótkie odcinki szeroko uczęszczanej przez Polaków trasy Chyżne – Trstena – Dolny Kubin – Kralovany/Rużomberok, ograniczające się do budowy nowoczesnych obwodnic większych miejscowości. Słowacja na pewno będzie również werbalnie wspierać wpisanie do unijnej sieci TEN-T projektu magistrali kolejowej Kraków – Podłęże – Tymbark – Nowy Sącz – Muszyna – Plavec – Preszów – Koszyce – Budapeszt, chociaż równocześnie nikt w Bratysławie tak naprawdę nie będzie brał tego projektu na poważnie. I na tym koniec, gdyż, jak już wspomnieliśmy, z perspektywy Bratysławy Polska i Ukraina nie są żadnymi poważnymi partnerami.

Paradoksalnie, jedynym poważnie branym pod uwagę projektem transportowym, łączącym Słowację z Polską, jest kanał Dunaj – Wag – Odra – Bałtyk. Ogromnym kosztem modernizowana jest Ważska Droga Wodna na odcinku Komarno-Żylina, która ma sens jedynie w przypadku dalszego przedłużenia tej trasy do Odry w rejonie Bohumina. Stukilometrowy kanał Żylina – Bohumin to na razie pieśń przyszłości (ma powstać w latach 2020-2030), ale już teraz jest on przewidziany w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego na Kysucach (w miejscu przyszłego kanału nie wolno niczego budować). To jednak pieśń przyszłości, a w najbliższych latach nadal będziemy skazani na podróżowanie między Bratysławą a Krakowem przez Czechy i Katowice, mimo całej absurdalności tej okrężnej trasy.

Komentarze  

 
0 #1 Jacek 2013-10-16 08:25
Witam , całą Słowację zwiedziłem a trasę do Wiednia znam na pamięć .
Teraz rowerem wyruszam do Wiednia oczywiście z Warszawy .
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

----

Zobacz też:

Noclegi w Bratysławie

Hotele w Wiedniu

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto