Sunday, Feb 19th

Last update:04:36:18 PM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Fabryka Jaguara a sprawa polska

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 2
SłabyŚwietny 

To już pewne – nowa fabryka Jaguara, o którą zabiegała również Polska, powstanie w słowackiej Nitrze. Inwestor ma jednak nieoczekiwany problem – brak rąk do pracy. Lukę mogą zapełnić pracownicy z Polski, na współpracę z Jaguarem już dziś liczą także polscy dostawcy części i podzespołów.

 


– Przemysł samochodowy należy do gałęzi, w których w ostatnim roku wyraźnie przybyło nowych miejsc pracy. Koncerny samochodowe już teraz borykają się z niedostatkiem absolwentów i pracownicy rotują między poszczególnymi zakładami. Pod znakiem zapytania jest, czy kolejni inwestorzy z branży samochodowej na Słowacji będą w stanie znaleźć wykwalifikowanych pracowników – mówi Katarína Klembalová, PR-maganer portalu Profesia.sk.

Zdaniem wielu analityków, słowackie fabryki samochodów nie obejdą się bez pracowników z zagranicy. Coraz częściej w tym kontekście mówi się o Polakach, zwłaszcza, że w niektórych zakładach w południowej Polsce były w ostatnich latach redukcje etatów. Jedno nie ulega wątpliwości: Polacy, którzy mają doświadczenie pracy w przemyśle samochodowym lub pokrewnym, będą w słowackich zakładach mile widziani. Dotyczy to zarówno osób po zawodówkach samochodowych, jak i inżynierów czy w mniejszym stopniu menedżerów znających branżę motoryzacyjną.

Czy to oznacza, że polska społeczność na Słowacji się powiększy? Niekoniecznie. Nad Wisłą mało kto słyszał o możliwościach zatrudnienia w słowackich fabrykach, ta informacja nie dotarła nawet do potencjalnie zainteresowanych – byłych pracowników zakładów motoryzacyjnych. Ponadto dla osób ze średnim i zawodowym wykształceniem możliwości pracy na Słowacji nie są atrakcyjne. Zarobki nie są oszałamiające, a jeśli już ktoś będzie chciał wyjechać za granicę – to raczej wyjedzie do Europy Zachodniej. Co ważne, żadna z fabryk samochodów nie jest zlokalizowana przy polskiej granicy. Najbliżej Polski są zakłady KIA w Żylinie – nie na tyle jednak, by mieszkać w Polsce, a pracować na Słowacji. Z możliwości pracy na Słowacji, w tym w nowej fabryce w Nitrze być może skorzystają natomiast menedżerowie lub inżynierowie z Polski, zwłaszcza jeśli będą mogli liczyć na dużo wyższe zarobki, niż w kraju.

Problem braku rąk do pracy jest znany słowackiemu Ministerstwu Gospodarki. – Jednym z rozwiązań, które właśnie przygotowujemy wspólnie z Ministerstwem Pracy, jest projekt „równoległa edukacja”. Mówiąc w skrócie, polega on na współpracy branży motoryzacyjnej ze szkolnictwem. W przypadku, gdy przemysł zasygnalizuje zapotrzebowanie na pracowników o określonych kwalifikacjach, szkoły będą w stanie szybko uruchomić nowe kierunki, np. klasy o profilu samochodowym – mówi Miriam Žiaková, rzeczniczka resortu gospodarki. Efekty tych działań pojawią się jednak dopiero za kilka lat. Czy resort przewiduje w tej sytuacji „import” pracowników z zagranicy, w tym z Polski i planuje współpracę w tym zakresie z polskim rządem? – Ta sprawa leży wyłącznie w gestii samych koncernów i ministerstwo w żaden sposób w to nie ingeruje – wyjaśnia Miriam Žiaková.

Słowacja jest obecnie europejskim liderem, jeśli chodzi o produkcję samochodów na mieszkańca.  Coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że zbytnie uzależnienie od jednej gałęzi gospodarki nie jest dobre, a Bratysława nie powinna zabiegać o nowe inwestycje motoryzacyjne za wszelką cenę. Jak zaznaczył kilka miesięcy temu ówczesny minister gospodarki RP Janusz Piechociński, polski rząd nie był w stanie przebić słowackiej oferty, gdyż wsparcie, którego zażyczył sobie inwestor, było zbyt duże w stosunku do potencjalnych korzyści.

Wygląda jednak na to, że na lokalizacji nowej fabryki na Słowacji tak czy inaczej skorzystają polskie firmy. Polska jest drugim największym eksporterem podzespołów i akcesoriów motoryzacyjnych w Europie Środkowej. Dostawców części dla nowego zakładu poszukuje Jaguar, dlatego polski eksport na Słowację może w najbliższych latach wzrosnąć.

Jakub Łoginow

---

Zobacz też:

Bezpłatny e-kurs języka słowackiego

Język słowacki. Podręcznik dla początkujących

Bratysława i Wiedeń. Przewodnik po sercu Europy

 

Komentarze  

 
0 #1 jubus 2015-12-28 09:06
Bardzo ciekawy artykuł. Pokazuje on, jak idiotyczną, chociaż może i racjonalną drogę, wybrała sobie Słowacja po ogłoszeniu niepodległości. Raptowne uprzemysłowieni e za pomocą kapitału zagranicznego. Faktycznie, Słowacja jest w rękach kapitału zagranicznego, nic dziwnego, że Słowacy są w euro i specjalnie nie protestują przeciwko dominacji Niemiec w eurostrefie, skoro i tak są pod zagranicznym butem.
Ale brak rąk do pracy to raczej nowum, bo Słowacja ma chroniczne, wysokie bezrobocie i brak miejsc pracy w gospodarce. Wystarczy porównać ją do Czech, gdzie przemysł jest tradycyjnie mocno rozwinięty i gdzie gospodarka przypomina nieco tą niemiecką, czyli pełne zatrudnienie i postawienie na eksport.
Cytować
 
 
-1 #2 jubus 2015-12-28 09:10
Wystarczy podać dane, dotyczące udziału przemysłu motoryzacyjnego w PKB żeby zobaczyć, jak wyglądałaby Słowacja bez tych wszystkich fabryk. Jak Bułgaria a może i gorzej. Jak na kraj, bez tradycji państwowych, wiecznie będący pod czyimś wpływem, taka polityka może i jest skuteczna, chociaż krótkowzroczna. Bo powoduje korupcję i kompradorskie zachowanie polityków, wysługujących się obcym.
Polska na pewno nie powinna iść w ślady Słowacji, nawet na szczeblu regionalnym. Trzeba stawiać na własny przemysł, chociazby w skali mikro i rozwój rynku krajowego. Ale zarazem, Polska powinna się uczyć od Słowaków pragmatyzmu, chociażby w kontekście relacji z Ukrainą. Mniej gadaniny, więcej pragmatycznego podejścia.
Cytować
 
 
0 #3 jubus 2015-12-28 09:18
Jeszcze jedna uwaga, z własnego doświadczenia. Byłem w kontakcie ze Słowakiem, przyszłym inżynierem z Nitry, który chciał zakładać jakiś biznes związany z częściami samochodowymi czy przeglądami. I uczył się polskiego oraz szukał pomocy w nawiązaniu współpracy z polskimi firmami z południa Polski, wytwarzającymi lub handlującymi częsciami samochodowymi. Jestem zielony w tych sprawach, ale z tego co zrozumiałem, na Słowacji jest mizernie, jeśli chodzi o ceny i wybór, stąd trzeba importować części. I wg. niego, najlepiej z Polski.
Dlatego jak ktoś szuka pomysłu na biznes albo możliwości zarobku, to niech się zainteresuje tym tematem. Ktoś kto mieszka na Śląsku czy w Krakowie, a zna się na częściach i liznął/liźnie nieco słowackiego, można dobrze zarobić, bo rynek jest. I to chłonny.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

----

Zobacz też:

Noclegi w Bratysławie

Hotele w Wiedniu

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto