Tuesday, Feb 28th

Last update:06:53:52 PM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Ministerstwo Infrastruktury: nie możemy zawrzeć umowy transportowej ze Słowacją, bo Unia zabrania. Komisja Europejska: to nieprawda

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa po spotkaniu ze stroną słowacką w Bratysławie odrzuciło postulat inicjatywy „Polska – Słowacja – autobusy”, by zawrzeć umowę transportową ze Słowacją, liberalizującą wymagania koncesyjne dla krótkich linii autobusowych na pograniczu. Resort powołuje się na rzekome ograniczenia unijne, które jakoby zabraniają mu zawrzeć takiej umowy. Zapytaliśmy o to urzędników Komisji Europejskiej, którzy zdecydowanie dementują stanowisko ministerstwa.

 

O co chodzi? Obecnie na pograniczu polsko-słowackim praktycznie nie funkcjonuje lokalna transgraniczna komunikacja autobusowa. Jedynie w sezonie letnim jeździ autobus „Stramy” na linii Zakopane – Poprad. W słowackie Tatry Zachodnie natomiast z Polski nie dojedziemy.

Przewoźnicy komercyjni twierdzą, że głównym powodem, dla którego nawet nie interesują się otwieraniem takich linii, są zbyt skomplikowane formalności związane z wyrobieniem licencji na przewozy zagraniczne oraz ich zbyt wysoki koszt. Stąd właśnie postulat, by linie autobusowe kursujące nie dalej niż 30 km w głąb sąsiedniego kraju zwolnić z wymagań licencyjnych i traktować je na równi z połączeniami krajowymi. Do tego potrzebne jest jednak zawarcie nowej polsko-słowackiej umowy międzynarodowej w dziedzinie transportu autobusowego na pograniczu. Polskie ministerstwo początkowo podchwyciło ten pomysł i doprowadziło do spotkania ze Słowakami, które odbyło się 3 listopada w Bratysławie. – Kwestia krótkich połączeń transgranicznych, czyli tego aby mogłyby one funkcjonować na zasadach zbliżonych do połączeń krajowych, również była na tym spotkaniu omawiana. Strony nie zdecydowały się jednak na to rozwiązanie. Musimy jednak podkreślić, że już w obecnym stanie prawnym polsko-słowacka komunikacja autobusowa na pograniczu jest możliwa w formie linii użyteczności publicznej [dotowanych przez samorząd], organizowanych przez Kraj Żyliński i sąsiadujące z nim polskie województwa, w tym Województwo Małopolskie – poinformował „Port Europa” zespół prasowy słowackiego Ministerstwa Transportu.

Dlaczego postulat zawarcia umowy został odrzucony? Słowackie ministerstwo nie udzieliło nam odpowiedzi na to pytanie, a polskie ministerstwo wysyła w tej sprawie sprzeczne sygnały. – Niczego definitywnie nie odrzuciliśmy. Pomysł ten jest interesujący i będę o tym rozmawiać na kolejnym spotkaniu ze słowackim ministrem, które być może uda się zorganizować na początku 2017 roku – powiedział podczas listopadowego Forum Górskiego w Zakopanem zapytany o tę kwestię minister Andrzej Adamczyk.

Oficjalne pisemne stanowisko polskiego ministerstwa jest jednak odmienne: nie da się, bo Unia zabrania. O sprawę zapytali w swojej interpelacji posłowie Marek Sowa i Dorota Niedziela, którzy od dawna zabiegają o rozwiązanie problemu komunikacyjnej pustyni na polsko-słowackim pograniczu. Poniżej – kluczowy fragment odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa na ich interpelację.

„Jednocześnie należy wskazać, że zasady organizowania i wykonywania międzynarodowego autobusowego i autokarowego przewozu osób na terytorium Wspólnoty określa Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1073/2009 z dnia 21 października 2009 r. w sprawie wspólnych zasad dostępu do międzynarodowego rynku usług autokarowych i autobusowych i zmieniające rozporządzenie (WE) 561/2006. Przepisy ww. Rozporządzenia obowiązują wprost w państwach członkowskich i nie przewidują możliwości zawierania umów międzynarodowych, w celu traktowania międzynarodowych przewozów drogowych osób, sięgających w głąb innego państwa członkowskiego, jako przewozów krajowych w tym przypadku.”

Czyżby? Port Europa jak przystało na swą „europejską” nazwę posiada liczne kontakty międzynarodowe i niezwłocznie zapytaliśmy o tę kwestię zaprzyjaźnione źródła w Komisji Europejskiej. Reakcją było ogromne zdziwienie, że w tak poważnym kraju stale stosuje się wymówkę „co złego, to Unia Europejska”. –Właśnie w taki sposób tworzą się w społeczeństwach nastroje antyunijne. Urzędnicy z lenistwa rozpowszechniają mity, że Unia czegoś zabrania lub czegoś absurdalnego wymaga, a ludzie tego nie sprawdzają i wyrabiają sobie negatywne stereotypy o złej zbiurokratyzowanej Unii. A tak tę sprawę skomentowało „off record” nasze źródło w strukturach unijnych, zastrzegając sobie anonimowość.

•         As all EU Member States, Poland is applying a European legislation (Regulation No 1073/2009) that lays downs the provisions to be complied with by undertakings wishing to operate on the international road passenger transport market.
•         In accordance with this Regulation, the operation of an international regular service is subject to authorisation.
•         However, it is foreseen by this legislation (in its article 25) that Member States are permitted to conclude agreements on the further liberalisation of services (including international regular services) in particular as regards to the authorisation system and especially in border regions.

Mówiąc w skrócie: Przewozy transportu międzynarodowego podlegają wymaganiom licencyjnym. Jednocześnie, artykuł 25 Rozporządzenia nr 1073/2009 mówi wyraźnie, że państwa członkowskie mogą zawierać między sobą porozumienia dotyczące głębszej niż to wynika z prawa unijnego liberalizacji przewozów międzynarodowych, zwłaszcza w strefie przygranicznej.

Urzędnik co prawda prosił o nie podawanie jego nazwiska, ale to nie ma znaczenia, gdyż naprowadził nas na kluczowy punkt prawa unijnego, który przytaczamy poniżej. Nawiasem mówiąc bardzo nam w tym pomógł. Sprawdźcie sami: tutaj na stronie Komisji znajduje się oficjalna polska wersja językowa Rozporządzenia, a tak brzmi kluczowy artykuł 25:

ROZDZIAŁ VII

WYKONANIE

Artykuł 25

Porozumienia między państwami członkowskimi

1.   Państwa członkowskie mogą zawierać dwustronne i wielostronne porozumienia dotyczące dalszej liberalizacji usług wchodzących w zakres niniejszego rozporządzenia, szczególnie odnośnie do systemu zezwoleń i uproszczenia bądź likwidacji dokumentów kontrolnych, w szczególności w regionach przygranicznych.

2.   Państwa członkowskie informują Komisję o wszelkich porozumieniach zawartych zgodnie z ust. 1.

Dlaczego Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa tak się kompromituje, powołując się na nieistniejące zakazy unijne – możemy się tylko domyślać. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że po zdemaskowaniu tego faktu przez portal „Port Europa” Ministerstwo zacznie coś robić w kwestii polepszenia komunikacji autobusowej i kolejowej na polsko-słowackim pograniczu, zamiast szukać nieistniejącej wymówki, że „Unia zabrania”. Podczas gdy tak naprawdę nie zabrania, tylko zachęca – taka mała różnica.

Jakub Łoginow

Bądź na bieżąco - polub stronę "Polska - Słowacja - autobusy": www.facebook.com/polskaslowacja

Komentarze  

 
0 #1 jubus 2017-01-19 11:59
Dlatego dla dobra Polski i relacji z sąsiadami, trzeba wyjść z UE. Wówczas nie będzie przynajmniej na kogo zrzucać.
Cytować
 
 
0 #2 jaga 2017-01-21 10:42
I na złość mamie uszy odmrozić. odp. na głupi komentarz jubusa)
Cytować
 
 
+1 #3 v.hajovsky@azet.sk 2017-01-28 12:02
#jubus,
to je najsprostejší komentár za posledných.5 rokov. Stále dúfam,že po ukľudnení Poľsko bude prvou slovanskou krajinou.
Preber sa človeče a čítaj dejiny.Vh.
Cytować
 
 
+2 #4 jubus 2017-01-30 08:38
A jakaż to korzyść dla Polski jest z członkstwa w tym unijnym burdelu? Nie wiem, o co chodzi panu ze Słowacji, bo do końca nie zrozumiałem, ale wiem, ze bez UE, Polska i Słowacja będą równie bliskie, a nawet bliższe.
Cytować
 
 
+2 #5 jubus 2017-01-30 08:40
Panie Hajowski, ja czytam historię i dlatego jestem przeciwko UE. Tylko Intermarium, Międzymorze, bliska współpraca krajów naszego regionu, wolna od brukselskiej biurokracji i ideologicznego popaprania, może nas uratować. Polska i Słowacja, obok Węgier i Rumunii, to trzon tej "nowej unii". Pozdrawiam wszystkich propolskich Słowaków.
Cytować
 
 
+1 #6 Nieważne 2017-02-14 14:41
Ciekawe czy zdaje sobie Pan sprawę, że ta biedna Polska w UE jest jednocześnie jej największym beneficjentem, już dawno powinna wpłacać do budżetu więcej niż z niego brać ale te granice są cały czas przesuwane. W takim razie proszę mi powiedzieć jakim cudem to ta brukselska biurokracja jest winna nawet w takich kwestiach jak ta kiedy widać, że zawodzą zdolności negocjacyjne poszczególnych państw? Jeżeli "czyta Pan historię" to powinien Pan zwrócić uwagę na częstotliwość konfliktów w Europie od czasu kiedy Wspólnoty zaczęły istnieć, rolę Polski w Europie, która od kiedy przystąpiła do Unii zaczęła być zauważana przy wielkim stole i populizm i truciznę jaka kapie z Pana pseudo rozwiązań : będę narzekał na to co istnieje, rozwalę to a potem stworzę unię europy wschodniej i nagle wszystko będzie działać. Pyta Pan jaka korzyść dla Polski? Proponuję czytać historię nieco uważniej.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto