Saturday, May 19th

Last update:07:23:11 AM GMT

You are here:

Górskie wycieczki w okolicach Bratysławy

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Mało kto wie, że stolica Słowacji leży w sąsiedztwie gór – pod tym względem położenie Bratysławy przypomina nieco Bielsko-Białą. Małe Karpaty są najdalej na południowy-zachód wysuniętym masywem Karpat i kończą się właśnie na terenie Bratysławy i sąsiednich miejscowości w Austrii (Wolfsthall, Hainburg), tworząc bardzo malowniczy przełom Dunaju.

Jechać do Bratysławy tylko po to, by pospacerować po okolicznych górach i wzniesieniach – to oczywiście nie jest najlepszy wariant. W takim przypadku lepiej już pojechać w Beskidy – bardzo przypominają Małe Karpaty, a są przynajmniej blisko. Jeżeli jednak jesteście w Bratysławie dłużej i chcielibyście jeden dzień poświęcić na łagodne górskie wycieczki, nic nie stoi na przeszkodzie. Oto nasze propozycje wycieczek, opracowane przez www.porteuropa.eu. Wskazane trasy można „zrobić” zarówno pieszo, jak i rowerem.

Z Modrej na Wielką Homolę

Miasteczko Modra jest położone ok. 20 km na północ od bratysławskiego Hotelu Plus, partnera portalu „Port Europa”. Można tam łatwo dojechać autobusem z bratysławskiego dworca autobusowego (dworzec główny, Młyńskie Niwy). Autobusy odjeżdżają średnio co 20-40 minut, rozkład można sprawdzić na stronie www.cp.atlas.sk (w rubryce odkial należy wpisać – Bratislava, w rubryce kam – Modra, powrót: odkial – Modra, kam – Bratislava).

Modra jest niewielkim, zabytkowym miasteczkiem, słynącym ze swoich winiarskich tradycji. Na Wielką Homolę prowadzi niebieski szlak – jego początek znajduje się kilkaset metrów przed centrum miasteczka patrząc od strony Bratysławy. Po wyjściu z miasteczka początkowo idziemy jakiś kilometr przez pola, winnice i ogrody, aż dojdziemy do niewielkiej zapory na potoku, w której łatwo zgubić szlak. W tym miejscu należy iść dołem, po niewielkiej ścieżce wzdłuż strumyku. Po chwili wchodzimy w las, a szlak pnie się ostro pod górę. Przez moment można się tu poczuć jak w Tatrach, oczywiście w ich reglowych partiach – jeżeli jedziemy rowerem, może być naprawdę ciężko. Droga wiedzie w większości przez las, jednak w górnych partiach kilka razy szlak wiedzie przez osłonięte polany, z których rozpościera się dosyć niezły widok na pobliskie przedmieścia Bratysławy oraz Równinę Naddunajską. W końcu dochodzimy do szczytu, który sam w sobie jest dosyć niepozorny – gdyby nie znajdująca się tu wieża widokowa, wyprawa na Wielką Homolę nie miałaby sensu, gdyż nic by nie było widać – szczyt jest położony w lesie i wszystko zasłaniają drzewa.

 



Z tego właśnie względu zbudowano tu drewnianą wieżę widokową. Jest ona dość pokaźna: ma 20 metrów wysokości, a przed zdmuchnięciem jej przez dość silne na tym obszarze wiatry chronią ją potężne stalowe liny. Nie ma co się więcej rozpisywać – po prostu zobaczcie zdjęcie:



Powrót można uskutecznić tą samą drogą, jednak jeśli ktoś nie lubi powtarzalności, do wyboru są dwa warianty. Jeden z nich, to zejście szlakiem czerwonym (lub najpierw zielonym, a następnie czerwonym) do Pezinka – miasteczka położonego między Modrą a Bratysławą, z którego do Bratysławy można dojechać nie tylko autobusem, ale również pociągiem podmiejskim (jest to istotne zwłaszcza w późnych godzinach wieczornych, kiedy autobusy już nie jeżdżą). Trasa jest dość długa, zajmie nam około 3-4 godziny – ale jest dobrym wariantem dla rowerzystów. Drugi wariant, to pójście w przeciwną stronę szlakiem czerwonym. Po ok. 2 km dojdziemy do polany z niewielkim stawem, 100 metrów dalej, idąc pod górę, wyjdziemy na szosę do niewielkiej osady górskiej. Jest to idealne miejsce na obiad w którejś z tutejszych restauracji, zwłaszcza tej znajdującej się tuż przy wyjściu na szosę. Możemy tu skosztować naprawdę smaczne dania kuchni słowackiej (np. kapustnicę i bryndzove halušky) i słowackie piwo, które nigdy tak dobrze nie smakuje, jak po kilkugodzinnej górskiej wędrówce. A wszystko to w drewnianym szałasie, który do złudzenia przypomina tatrzańskie schronisko.

Z tego miejsca jeżdżą do Modrej autobusy podmiejskie, jednak kursy są dosyć rzadkie. Na dół możemy zejść szosą lub prowadzącym wzdłuż niej szlakiem. Droga do Modrej zajmie nam nieco ponad godzinę. Należy przy tym pamiętać, by nie wrócić za późno – po 21:00 może być problem z powrotem do Bratysławy, najlepiej więc odpowiednio wcześniej sprawdzić połączenia na www.cp.atlas.sk.

Koliba, Kamzik i Żelazna Studzienka

Wycieczka na Wielką Homolę – to właściwie wyprawa na cały dzień: nawet jeśli zaplanujemy, że po powrocie do Bratysławy pójdziemy wieczorem na miasto, po wycieczce z reguły się tego odechciewa. Jeśli ktoś chce natomiast zaznać gór w wersji light, idealnym wariantem jest spacer na bratysławski Kamzik, pod widoczną z każdego fragmentu miasta wieżę telewizyjną.

Początek trasy znajduje się na przystanku trolejbusowym Koliba, zlokalizowanym na willowej dzielnicy Vinohrady, górującej nad bratysławskim dworcem kolejowym. Jeżeli chcemy pojechać tam trolejbusem, należy udać się na przystanek Karpacka i wsiąść do trolejbusu nr 203. Oczywiście można też wyjść na Kolibę pieszo, tym bardziej, że nie jest to daleko.

Z Koliby idziemy dalej w górę ok. kilometra główną drogą, po czym miasto się kończy i zaczyna się karpacki las. Na skraju lasu znajduje się restauracja Koliba-Expo, urządzona w stylu schroniska górskiego. Dalsza droga prowadzi albo szosą, albo wiodącą wzdłuż niej ścieżką i po kilkunastu minutach dochodzimy na szczyt wzgórza, które dominuje nad Bratysławą – pod wieżę telewizyjną Kamzik.

Na wieży, na wysokości 85 metrów, znajduje się restauracja, z której rozpościerają się niepowtarzalne widoki na Bratysławę oraz jej słowackie i zagraniczne okolice – przy dobrej pogodzie można nawet dostrzec Alpy. Oczywiście, ceny w niej są dość wysokie. W okolicy jest również sporo mniejszych bufetów, gdzie można się posilić i napić się zimnego Złotego Bażanta.

Jeżeli nie chcemy wracać tą samą drogą, możemy zejść jednym z kilku szlaków (niebieski, żółty) do bratysławskiego osiedla Vinohrady. Każdy wariant szlaku wiedzie sympatyczną karpacką dolinką, dnem której płynie górski potok. W zimie można tu spotkać wielu narciarzy biegowych. Po około godzinie – półtorej wyjdziemy z lasu na odkryty teren, skąd rozpościerają się ciekawe widoki na północne dzielnice Bratysławy (Nowe Miasto, Rużinov). Jeszcze niecałe pół godziny spaceru, i dojdziemy w pobliże stacji kolejowej Bratysława – Vinohrady oraz przystanków tramwajowych.


Inny wariant wycieczki, to zejście na przeciwną stronę góry Kamzik, do doliny zwanej Żelezna Studienka. Jej dnem płynie dość duży potok, właściwie górska rzeka, na której znajduje się wiele malowniczych stawów rybnych i zabytkowych młynów. Znajduje się tu wiele restauracji, obiektów sportowych, placów zabaw – a nawet dolna stacja kolejki linowej i jedyny na Słowacji tor do ekstremalnych zjazdów na rowerze górskim. W dolinie znajdziemy przystanki autobusów miejskich, którymi można dojechać do miasta – za punkt orientacyjny można przyjąć TESCO Lamacz.

O Kolibie, Kamziku i Żeleznej Studience czytaj dokładniej w artykule Bratysławskie parki i ogrody na portalu "Port Europa".


Devinska Kobyła i Karpaty Austriackie


Naddunajski, najdalej wysunięty na południe i zachód fragment Małych Karpat należy do najciekawszych zakątków tych niewielkich gór. Niestety, dopóki między Devinem a okolicami Hainburga nie powstanie kładka pieszo-rowerowa, o której na razie się tylko dyskutuje, słowacki i austriacki fragment tej części Karpat musimy zwiedzać oddzielnie.

Na zdjęciu: widok z północnych stoków Devińskiej Kobyły na rzekę Morawę i zamek Devin (na wapiennej skale). Na horyzoncie - Hainburskie Wierchy (Austria).

O wycieczkach na Devińską Kobyłę i pustynię Sandberg czytaj w osobnym artykule.

Jeśli chodzi o Karpaty Austriackie, to tutaj można zaproponować kilka ciekawych tras.

1.    Z Hainburga nad Dunajem na Braunberg (czytaj w artykule o Hainburgu).

2.    Z Hainburga na górę Hexenberg (Górę Czarnownic) – najwyższy szczyt austriackiej części Małych Karpat. - 476 m. Znany jest on z tego, że w średniowieczu palono tu na stosach czarownice. Jeszcze wcześniej, za czasów rzymskich, w tych okolicach znajdowała się świątynia na cześć Jupitera, która należała do pobliskiego miasta Carnuntum – stolicy Górnej Panonii.

Wybierając się w tę wycieczkę, należy zaopatrzyć się w mapę – może to być mapa okolic Bratysławy lub bratysławskiej części Małych Karpat (Małe Karpaty – juh, Małe Karpaty – okolie Bratislavy) – takie mapy łatwo dostać w bratysławskich księgarniach. Będąc w Hainburgu, warto najpierw zwiedzić Stare Miasto i zamek. Następnie po zejściu z zamku tą ścieżką, która wiedzie w pobliże stadionu piłkarskiego, należy się udać w stronę wylotu pobliskiej doliny (kilkaset metrów dalej). Stamtąd, zgodnie z mapą, dojdziemy na szczyt Góry Czarownic, gdzie naszym oczom ukaże się wspaniały widok na Dunaj i odległy o 35 km Wiedeń. Wioska, która leży poniżej – to Bad Deutsch-Altenburg, gdzie warto zwiedzić Muzeum Carnuntum, poświęcone starorzymskiej stolicy prowincji Górna Pannonia.

3.    Z Bergu na wieżę Koenigswarte

Góra Hindlerberg – to pierwsze wzgórze, zaraz za Dunajem, które widać z bratysławskiego zamku. Jego szczyt jest odległy od zamku o zaledwie 6 km. Niestety, do wioski Berg, skąd wiedzie początek szlaku, trudno jest dojechać komunikacją publiczną, dlatego ta wycieczka jest bardziej dla zmotoryzowanych.

Jeżeli ktoś na upartego chce się tam dostać autobusem, to należy dojechać autobusem nr 80 na ulicę Kopčańską i stamtąd przejść ok. 2 km pieszo do austriackiej wioski Kittsee. Jej główną atrakcją jest znana na całą okolicę czekoladownia (w zachodniej części wsi). Kittsee od Bergu dzieli ok. 3 km – można tę trasę przejść pieszo (ale nie ruchliwą szosą, tylko ścieżką pieszo-rowerową, która znajduje się kilkaset metrów na północ od szosy, po tej stronie co Bratysława). Można też podjechać autobusem, ale należy mieć na uwadze, że one rzadko kursują. Co ciekawe, chociaż obie wioski leżą blisko siebie, każda z nich znajduje się w innym kraju związkowym – Kittsee należy do Burgenlandu (a więc tej prowincji, która przed I wojną światową należała do Węgier), a Berg – do Dolnej Austrii.

Berg (z niem. – Góra) jest uroczą wioską, położoną częściowo na równinie, a częściowo na stokach wzgórza. W centrum wsi, obok fontanny symbolizującej przyjaźń austriacko-słowacko-węgierską, znajduje się tablica informacyjna z mapą okolicy. Drogę na szczyt wzgórza znaleźć jest łatwo, wiedzie tamtędy szlak niebieski i czerwony. Po około 30 minutach spaceru dojdziemy do polany na szczycie góry, na której znajduje się baza wojskowa oraz drewniana wieża widokowa Koenigswarte. Widok z wieży z pewnością wynagrodzi nam trudy wędrówki. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Koenigswarte jest jednym z najlepszych punktów widokowych na Bratysławę – całe miasto mamy tu podane jak na dłoni. Niewątpliwie urokliwy jest też widok na cały masyw austriackiej i słowackiej części Małych Karpat, a także na ogromne równinne przestrzenie Burgenlandu, usiane setkami wiatraków. W oddali widać Dunaj oraz Węgry, a przy dobrej pogodzie – oddalone stąd o 30 km Jezioro Nezyderskie.

Na mapie możemy zobaczyć, że spod wieży widokowej możemy udać się czerwonym szlakiem do wsi Wolfsthal, skąd możemy dojechać autobusem miejskim 901 do centrum Bratysławy. To wariant dla niezmotoryzowanych, bo jeżeli przyjechaliśmy samochodem i zostawiliśmy go w Bergu, to musimy tam wrócić – przy czym do dyspozycji mamy dwa alternatywne szlaki: żółty i niebieski, tak że nie trzeba wracać tę samą drogą. Sęk w tym, że ścieżki do Wolfsthal nie jest tak łatwo znaleźć. Musimy przy tym pokonać przeszkodę – przejść po specjalnej drabinie przez płot, który zabezpiecza teren przed przejściem zwierzyny. Idąc do Wolfsthal, po drodze miniemy ruiny niewielkiego zamku Pottensburg. UWAGA: jeśli zdecydujemy się na ten wariant dla niezmotoryzowanych, należy koniecznie mieć ze sobą mapę, latarkę i być przygotowanym na długie spacery: cała trasa z Petrżalki, przez Kittsee, Berg i Wolfsthal z powrotem do Bratysławy daje razem ok. 25 km (część może się uda przejechać autobusem), z czego większość po równinie.

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

----

Zobacz też:

Noclegi w Bratysławie

Hotele w Wiedniu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywać nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto
Reklama

Czytaj też podobne artykuły z innych serwisów: