Tuesday, Feb 28th

Last update:06:53:52 PM GMT

You are here:

Please enable JavaScript!
Bitte aktiviere JavaScript!
S'il vous plaît activer JavaScript!
Por favor,activa el JavaScript!
antiblock.org

Pomysł na biznes: sklep ukraiński i import ukraińskiej żywności do Polski

Email Drukuj PDF
Ocena użytkowników: / 69
SłabyŚwietny 

Są już w Polsce ukraińskie puby i restauracje, w Krakowie działa ukraińska księgarnia, natomiast sklepów z ukraińską żywnością wciąż prawie nie ma. To ogromna niewykorzystana nisza, która może okazać się receptą na biznesowy sukces. Warto o takim biznesie pomyśleć zwłaszcza teraz, kiedy Ukraina przymierza się do utworzenia strefy wolnego handlu z UE i wskutek wojen handlowych z Rosją szuka nowych rynków zbytu.


Istnieje przynajmniej kilka powodów, dla których sklep z ukraińskimi produktami spożywczymi np. w Krakowie czy Olsztynie może liczyć na sukces rynkowy. Pierwsza sprawa – to ogromna liczba żyjących w Polsce Ukraińców: zarówno imigrantów, jak i przedstawicieli ukraińskiej mniejszości narodowej. Do tego należy doliczyć sporą grupę Białorusinów i Rosjan, którzy również chętnie odwiedziliby tego typu obiekt. Druga sprawa: w Polsce panuje w dużej mierze „moda na Ukrainę”, w samym Krakowie istnieje dość spore środowisko osób (głównie młodych ludzi), którzy Ukrainę po prostu lubią, często tam podróżują i chętnie przywożą stamtąd swoje ulubione produkty, niedostępne w Polsce.

Cechą tego środowiska (imigrantów, mniejszości i sympatyków Ukrainy) jest to, że w przypadku otwarcia sklepu ukraińskiego w Krakowie, Lublinie czy Olsztynie informacja o tym rozejdzie się bardzo szybko metodą „marketingu szeptanego”. O takim fakcie bardzo chętnie poinformują chociażby liczne fan-page na FB, poświęcone Ukrainie i Europie Wschodniej, tak że można będzie dotrzeć do wielu potencjalnych klientów praktycznie nie ponosząc kosztów reklamy.

Kolejna sprawa jest taka, że ukraińskie produkty spożywcze (oczywiście nie wszystkie) są po prostu dobre, smaczne, zdrowe i często wysokiej jakości. Za przykład niech posłuży chociażby ukraiński keczup, który w smaku rzeczywiście przypomina pomidory, czego nie można powiedzieć o sprzedawanych w Polsce i Europie Zachodniej chemicznych wyrobach nie mający z pomidorami wiele wspólnego.

Przykład dostępnego w Polsce ukraińskiego piwa czy kwasu chlebowego pokazuje, w jaki sposób ukraińskie produkty zyskują uznanie również tych polskich konsumentów, którzy z Ukrainą wcale nie sympatyzują. Początkowo ukraińskie piwo (Obołoń, Czernihiwskie Biłe, Lwiskie, Sławutycz, Awtorske) pojawiło się (około 2004 roku) w kilku sklepach i supermarketach jako ciekawostka. Koszt – około 5 złotych za butelkę, podczas gdy na Ukrainie to samo piwo sprzedawane było po 1,5-2 zł. Piwo to kupowali początkowo konsumenci z opisanej wcześniej grupy docelowej (osoby związane z Ukrainą), które wcześniej znali daną markę ze swoich podróży na Ukrainę i czuli do niej sentyment. Później z ciekawości sięgnęli po nie również pozostali klienci, aż w końcu ukraińskie piwo stało się w Polsce dość popularne i łatwo dostępne. Dokładnie tak samo będzie z ukraińskim keczupem, przetworami, gotowymi daniami w słoikach (np. barszcz ukraiński, solanka itp.), rybami, sucharkami czy winem.

Otwarcie sklepu ukraińskiego – to jedno, ale warto też pomyśleć szerzej o zajęciu się importem ukraińskich produktów i wprowadzeniu ich na szeroką skalę do polskich sklepów i hipermarketów – tak jak to już zrobiono z piwem. Moment na rozpoczęcie takiej działalności jest idealny. Wszystko wskazuje na to, że w listopadzie Ukraina podpisze umowę stowarzyszeniową z UE, przewidującą m. in. pogłębioną strefę wolnego handlu. W praktyce oznacza to, jeśli chodzi o gospodarkę, przyjęcie większości unijnych rozwiązań i niemal całkowite zniesienie barier celnych. Oczywiście z różnych względów natury politycznej (np. sprawa Julii Tymoszenko) umowa może jednak nie zostać podpisana na listopadowym szczycie Partnerstwa Wschodniego, ale jak nieoficjalnie twierdzą unijni komentatorzy, w takiej sytuacji i tak gospodarcza część umowy wejdzie w życie „tylnymi drzwiami”. Obie strony za daleko już zaszły, by się teraz wycofać z negocjowanych tak wiele lat rozwiązań, zwłaszcza że w dobie kryzysu strefa wolnego handlu UE-Ukraina może być impulsem dla ożywienia gospodarczego na kontynencie (niewielkim, ale zawsze).

Na plus dla takiego przedsięwzięcia (import ukraińskich produktów do Polski) działa również rosyjska blokada handlowa Ukrainy, z którą mieliśmy do czynienia w sierpniu, a która (jak już oficjalnie zapowiedział Putin) nasili się w listopadzie. Ukraińscy producenci wskutek utraty rynku rosyjskiego gorączkowo rozglądają się za nowymi rynkami, spoglądając oczywiście na Unię Europejską. A Polska jest obok Niemiec pierwszym krajem UE, od którego taką ekspansję najłatwiej zacząć. To już nie jest kwestia wyboru, większość ukraińskich eksporterów po prostu nie ma wyjścia, ma nóż na gardle i jest gotowa sprzedawać swoje towary do UE nawet poniżej kosztów, byle tylko zaczepić się na nowym rynku. Tym bardziej, że już wyprodukowane towary, przeznaczone pierwotnie na rynek rosyjski, zalegają w magazynach i po prostu trzeba je gdzieś sprzedać nawet za pół ceny.

W tej sytuacji to już nie jest kwestia czy, ale kiedy ukraiński keczup czy czekoladki pojawią się w polskich sklepach. Może stanie się to w przyszłym roku, może za dwa lata, może za trzy, ale jedno jest pewne – w takim 2018 roku produkty firmy Roshen, Svitocz, Torczyn Produkt czy Czumak będą w polskich supermarketach czymś tak oczywistym, jak dziś piwo Obołoń czy Lwiwske. Nie trzeba więc dodawać, że ten przedsiębiorca, który jako pierwszy lub jeden z pierwszych zajmie się ukraińskim importem, wygra na tym najwięcej.

Poniżej – przykłady ukraińskich grup produktów, które warto wprowadzić na polski rynek. Ta lista oczywiście nie wyczerpuje wszystkich możliwości, jeśli ktoś chciałby coś dodać od siebie, zachęcamy do zrobienia tego w komentarzu do tego artykułu.

·    Słodycze: Roshen, Svitocz
·    Wino: zakarpackie i krymskie; ukraińskie koniaki
·    Keczup, majonez, sosy: Torczyn, Czumak
·    Olej słonecznikowy
·    Napoje bezalkoholowe: np. Żywczyk firmy Obołoń
·    Woda mineralna: Myrhorodska (o specyficznym lekko słonym smaku, doskonała na kaca)
·    Typowo ukraińskie produkty: sało, ryby wędzone
·    Owoce morza (np. krewetki): na Ukrainie są one dużo tańsze niż w Polsce
·    Typowe ukraińskie przekąski do piwa, niedostępne w PL: ryby suszone, suszone kalmary i ośmiornice, sucharki smakowe, „pałeczki krabowe”
·    Lwowska kawa
·    Sól kamienna firmy Artemsil. W Polsce sprzedaje się już prawie wyłącznie chemiczną sól w proszku, a wiele osób wolałoby solić prawdziwą, szarą solą kamienną (jest ona potrzebna również do kiszenia ogórków). Na Ukrainie kosztuje grosze (poniżej 1 zł), w Polsce dałoby się ją sprzedawać nawet z pięciokrotną przebitką, po 5 zł – tak jak w rosyjskim sklepie w Wiedniu
·    Piwo z regionalnych ukraińskich browarów (to korporacyjne jest już w Polsce dostępne)
·    Przetwory owocowo-warzywne, dania gotowe: pomidory w occie, Adżyka (tradycyjny gruziński produkt, dodatek do mięs, wytwarzany również na Ukrainie), ikra z kabaczków, barszcz ukraiński w słoiku, solanka (taka zupa) w słoiku – wystarczy przelać do garnka, podgrzać i gotowe (sprzedawane są w rosyjskim sklepie w Wiedniu), dżemy i powidła
·    Przyprawy (na Ukrainie wyraźnie tańsze niż w Polsce)
·    Miód (na Ukrainie dużo tańszy niż u nas, bardzo wielu Ukraińców zajmuje się pszczelarstwem)
·    Grzyby, zioła  (wielu Ukraińców z braku innych możliwości zarobku zajmuje się zbieractwem grzybów, owoców i ziół, stąd też takie produkty siłą rzeczy można dość tanio kupić – pytanie tylko na ile łatwo je wyeksportować do Polski)
·    Leki i suplementy diety ukraińskiej produkcji (tańsze nawet 5-10-krotnie od polskich czy zachodnich odpowiedników)
·    Owoce i warzywa z południa Ukrainy, z Chersońszczyzny: zwłaszcza pomidory i arbuzy. Są dużo smaczniejsze i dorodniejsze od polskich.

 

Więcej pomysłów na biznes z Ukrainą znajdziesz w ebooku "Ukraina. Przewodnik tyrystyczno-gospodarczy". Oszczędź pieniądze i kup od razu kilka ebooków o tematyce wschodniej - w pakiecie taniej:

http://wydaje.pl/p/pakiet-wschodni

 

Komentarze  

 
+3 #1 jubus 2013-08-24 06:44
Nie przesadzajmy. Sam, dawno temu myślałem, nad czymś takim, potem doszedłem do wniosku, że lepiej wziąść się za wysokiej jakości produkty tradycyjne, a teraz, że trzeba się w końcu wziąść za produkcję. Ukraina ma produkty i dobre i średnie, ale to czego jej brakuje to sektor żywności wysokiej jakości, który w Polsce i innych krajach regionu, coraz lepiej się rozwija. Keczupy Torczin to koncerniak, bo to Nestle, już lepsze są Czumak, chociaż osobiście uwazam, że nasze są i tak lepsze, bo mają wyższą zawartość pomidorów. Musztardy ukraińskie są też średnie, w Polsce coraz więcej jest małych producentów, którzy robią bardzo dobre produkty.
Taki pomysł byłby dobry tylko dla tych, którzy nie lubia polskiego jedzenia i podniecają się zagranicznym. Ukraińskie, zamiast niemieckich, czeskich czy słowackich, czemu nie. Ten wybór produktów jest w porządku, ale trzeba pamiętać o tym, że import żywności do UE jest utrudniony, ze względu na wymagania sanitarne. Sanepid po prostu tego nie dopuści, a jak ktoś nie zgłosi sprzedaży, potem będzie bulił kary.
Pomyślcie lepiej ludzie nad własną produkcją, dopiero potem importem. Nie trzeba dużych pieniędzy, wystarczy trochę inwencji.
Cytować
 
 
+4 #2 jubus 2013-08-24 06:51
Co do umowy o wolnym handlu to nic nie wiadomo, może będzie, może nie, jeśli już to może ratyfikują, może nie ratyfikują. Wielka niewiadoma, cła na żywność są w UE i tak niskie, problemem jest alkohol, bo dochodzi jeszcze akcyza. Osobiście, polecałbym bym otwarcie sklepu z produktami tradycyjnymi i "rzemieślniczymi ". Jak ktoś nienawidzi Polski i nie wie co to chrupaczki albo czym sie rózni Bryndza Podhalańska od Podkarpackiej może wziąść się import, produktów ze Słowacji, Litwy, Łotwy, Czech, Węgier, Niemiec. Czesi mają świetny wybór, ciekawych produktów tradycyjnych np. Stamberskie Uszy albo Pierniki Pardubickie. Słowacja, poza świetnymi serami ma duży wybór słodyczy. Litwa ma dosyć ciekawe produkty, które w Polsce można znaleźć wyłącznie na Podlasiu lub Lubelszczyźnie, względnie na Mazurach, czyli sękacze, produkty na bazie kasz. W przypadku importu z UE, nie potrzeba żadnych papierów, wystarczy normalne zgłoszenie do Sanepidu i przejście takiej samej procedury jak w przypadku każdego sklepu spożywczego, czyli mordęga i tak. Życzę powodzenia wszystkim.
Cytować
 
 
0 #3 Om 2013-08-28 20:04
Jubus: wziąć, a nie wziąść
Cytować
 
 
-4 #4 jubus 2013-08-29 08:33
U nas na wschodzie, mówią wziąść.
Cytować
 
 
-1 #5 jubus 2013-08-29 08:35
Ale poprawnie, oczywiście jest wziąć.
Cytować
 
 
-2 #6 Sebastian 2013-09-18 14:38
Jeżeli chodzi o produkty ze zdjęcia to nie trzeba ich wozić z Ukrainy, produkowane są w Polsce w Kaliszu w zakładzie Winiary
Cytować
 
 
+2 #7 jubus 2013-09-18 20:22
Cytuję Sebastian:
Jeżeli chodzi o produkty ze zdjęcia to nie trzeba ich wozić z Ukrainy, produkowane są w Polsce w Kaliszu w zakładzie Winiary

Zależy które. Torczin to marka Nestle, tak jak i Winiary. Sęk w tym, że sosy Winiary są kiepskie, gorsze od tych keczupów. W dodatku, Nestle nie wytwarza w Polsce, musztard, z dużych firm robi je amerykański Mccormick, pod marką Kamis (firma wpadła ostatnio w ręce Amerykańców). Obiektywnie, stwierdzę, że musztardy Torczin, jak na "koncerniaki" są dobre, podobnie keczupy, chociaż polskie Pudliszki (Heinz)są i tak lepsze, lepsze nawet od samego Heinza, który jest właścicielem tej marki. Z tego co wiem, to musztardy i sosy Torczin, Nestle wytwarza w zakładach w Winnicy lub gdzieś na Ukrainie zachodniej, a do Polski ich nie eksportuje.
Tak więc teorię, że Winiary i Torczin to to samo, bo ten sam koncern, to bzdura. Są różne normy jakościowe, w róznych krajach, surowiec jest inny, technika jest inna. Śmiem twierdzić, że Ukraina, dzięki temu, ze jest poza UE, ma niektóre normy lub surowce, wyższe obecnie niż Polska. Po wejściu do UE, pomimo wielkich inwestycji, polskie produkty masowe się pogorszyły. Tzw. "polskie normy" (PN) lub "normy zakładowe" (ZN)znane jeszcze z czasów komuny, zostały zastapione przez standardy unijne, badziewne, bym powiedział. Ukraina na szczęście, do UE nigdy nie wejdzie, ja liczę na to, ale dzięki DCFTA, będzie ułatwiony handel, więc ich produkty w niektórych dziedzinach, nawet te wytwarzane przez koncerny, mogą być lepsze niż polsko-unijne.
Wystarczy porównać jakość masowych czekolad lub czekoladek, sorry, ale nawet nasza Solidarność (Jutrzenka), Mieszko czy Wawel, nie dorastają, ukraińskim firmom, takim jak donieckie AVK czy Konti. Roshen to już bardziej masówka, ale mam nadzieje, że do Polski też wejdzie, na pewno lepsze to niż to badziewie zachodnie, nie będę nawet nazw podawał, bo mnie oskarżą o "zniesławianie".
Cytować
 
 
-3 #8 kuba 2013-11-13 20:30
:lol: :-x :P :sigh: 8) :-* :oops:
Cytować
 
 
-3 #9 Matrioszka 2013-11-16 21:50
Dopóki wy tutaj gadu-gadu,inni już dawno dzialaja
www.matrioszka.waw.pl
Cytować
 
 
+3 #10 jubus 2013-11-16 23:21
Ale tu nikt nie mówi o "ruskim" sklepie, czyli pomieszaniu z poplątaniem tylko o konkretnych produktach z Ukrainy, nie Rosji czy nawet Białorusi.
Akurat nie uważam, aby produkty mainstreamowe, nie ważne czy to z Rosji czy Ukrainy były warte zainteresowania . Produkty tradycyjne, regionalne lub rzemieślnicze to o wiele ciekawszy pomysł, np. produkcja produktów z wykorzystaniem regionalnych owoców lub warzyw, produktów mlecznych. Z Rosji to się co najwyżej regionalną, syberyjską, wódkę i wino z Kubania opłaca sprowadzić, ser ałtajski, pierniki z Tuły, miód ałtajski, reszta to żadna rewelacja. Podobnie ma się rzecz z Ukrainą, pomyślcie lepiej ludzie co tam sprzedawać, a nie co importować. Importu już u nas wystarczy, czas na eksport.
Cytować
 
 
-3 #11 HAHoL 2014-01-10 03:23
jubus
duzo to ty wiesz)) wno z kubani_))))))) pier.olisz glupoty
Cytować
 
 
-3 #12 Mychajło 2014-04-08 17:33
Na polskim rynku niema ukrwordów. Już zacząłem opracowywać ukrwordy polskim. Oto tylko doświadczenia przesuwania na rynku brakuje.)))
Cytować
 
 
-2 #13 jubus 2014-04-10 15:15
A co to jest, te ukrwordy, bo pierwszy raz o tym słyszę??
Cytować
 
 
+1 #14 Marcin 2014-06-01 21:23
Torczin i Czumak chili rulezzz! :-) no i jeszcze Czernichiwskie Biłe i Slawuticz :)
Cytować
 
 
0 #15 Marcin 2014-06-14 19:19
Wpisałem komentarz nr 14 a tu niespodzianka, Winiary/Torczin ketchup chili ostry już w PL, ale cena 4zł to porażka hehe
Cytować
 
 
0 #16 Katierina 2014-06-14 19:40
Własnie kupiłam keczap ukraiński bardzo smaczny będę go kupowac z chęcią będę szukac w supermarketach koljnych ukraińskich produktów które też z chęcią kupię.
Cytować
 
 
-1 #17 jubus 2014-06-15 10:11
Te keczupy od Nestle, w takich opakowaniach jak Torczin to pewnie to samo, nie wiem, nie widziałem tego, więc się nie wypowiadam. Cena 4 złote, to faktycznie za dużo, bo za tyle można kupić lepszy produkt, np. od Heinza czy Pudliszki.
A produktów ukraińskich to trzeba raczej szukać na targach, bo w sklepie się ich nie znajdzie prędko. W Lublinie na targu można kupić słodycze, hałwy, wafelki, z różnych firm. Cenowo jest ok.
Cytować
 
 
+7 #18 AnnaAnita 2014-06-20 15:29
czy jest ktoś, kto chce importować produkty wysokiej jakości z Ukrainy? jestem przedstawiciel dobry firmy, który jest skłonny do współpracy z Polską.
Cytować
 
 
+4 #19 jubus 2014-06-20 16:01
Cytuję AnnaAnita:
czy jest ktoś, kto chce importować produkty wysokiej jakości z Ukrainy? jestem przedstawiciel dobry firmy, który jest skłonny do współpracy z Polską.

To wszystko zależy co pani rozumie pod postacią "wysokiej jakości". Ja się znam na tym i doskonale potrafię odróżnić co jest wysoką jakością, a co nie. Ukraina, póki co, nie wytwarza produktów żywnościowych wysokiej jakości, jeśli już, to w szczątkowych ilościach, dopiero za jakieś 10-15 lat, można się spodziewać zmian. Są jednak na Ukrainie ciekawe produkty, których nie ma w Polsce, dobre jakościowo i tanie.
A firmy ukraińskie powinny raczej szukać kontrahentów w profesjonalny sposób, a nie na jakichś forach, bo to nie świadczy dobrze o profesjonalizmi e. Myślę, że polskie firmy same zaczną się niedługo zgłaszać.
Cytować
 
 
+1 #20 jubus 2014-06-20 16:03
Mówiłem rzecz jasna o produktach tradycyjnych, regionalnych, ekologicznych, itp, bo to, nazywamy w Polsce "żywnością wysokiej jakości". Liczę na to, że Ukraina, po wprowadzeniu reform i odpowiedniego prawodastwa w zakresie ochrony oznaczeń geograficznych, stanie się dobrym rynkiem dla eksportu, ale i dobrym dostawcą dla importu. Szkoda tylko, że Krym odpadł, bo koniaki i wina krymskie były super.
Cytować
 
 
0 #21 Alezy 2014-10-14 18:03
Dodam do spisu jeszcze takie słodycze z Ukrainy jak chałwa(ten smak z radzieckich czasów) i zefir.
Kawior czerwony jest o wiele tańszy niż w Polsce, ale to raczej produkt rosyjski.
Co do jakości zaznaczonych produktów nie ze wszystkim się zgadzam...Ale naprawdę smak jest bardziej naturalny niż w UE.
Cytować
 
 
0 #22 Sergiej R 2014-11-14 12:46
Dzien dobry, jestem z Ukrainy.
Mieszkam w Krakowie.
Moge pomoc, mam biznes-kontakty na Ukrainie.
Miód, zboze, chalwe, olej slonecznikowy, rzepakowy, drewno, wegel, kostka brukowa etc...
535104898
Cytować
 
 
-1 #23 roman 2015-01-30 08:31
Jak już zdecydujecie się na biznes , to mogę pomóc w odprawach celnych w imporcie i eksporcie na granicy w Dorohusku i Korczowej - agencja celna
www.ac240dip.pl
Cytować
 
 
-5 #24 Bazyli Szek 2015-01-30 11:40
Cytuję jubus:
Ale poprawnie, oczywiście jest wziąć.

WZIĄĆ - POCHODZI OD BRAĆ
A WZIĄŚĆ - POCHODZI OD KRAŚĆ - więc nic dziwnego, że na wschodzie tak się mówi...
Cytować
 
 
0 #25 jubus 2015-01-31 19:53
U nas, na Wschodzie przynajmniej mieszkają Polacy, a nie volksdeutsche jak na zachodzie Polski.
Cytować
 
 
-4 #26 Kerze 43 2015-02-12 15:27
Najsmaczniejsze słodycze od Poroszenki,czyl i z firmy ROSHEN !Ciastka,cukier ki,karmelki,cze koladki-NAJPYSZNIEJSZE :lol: !CHWAŁA UKRAINIE!!!!
Cytować
 
 
+2 #27 jubus 2015-02-12 22:57
Cytuję Kerze 43:
Najsmaczniejsze słodycze od Poroszenki,czyl i z firmy ROSHEN !Ciastka,cukier ki,karmelki,cze koladki-NAJPYSZNIEJSZE :lol: !CHWAŁA UKRAINIE!!!!

To chyba dla tych co nie mają smaku. Roshen robi coraz gorsze słodycze, tak jak nasze polskie, czołowe firmy. Najlepsze są te, które napisałem powyżej AVK, Konti, da się znaleźć jeszcze kilka. Chwała Wielkiej Polsce.
Cytować
 
 
-1 #28 jubus 2015-02-13 08:41
Dodam, że jest wiele mało znanych firm, których nazw nawet nie podam, bo je zapomniałem. Ale są zakłady produkujące słodycze, np. Odessie czy kilka na zachodniej Ukrainie.
A generalnie, to czekam, aż firmy z Ukrainy, tak jak te ze Słowacji (jak IDC Polonia)wejdą całkowicie na polski rynek. Jaki problem dla takiego Roshena otworzyć biuro w Warszawie, pobudować magazyny w Lublinie czy Rzeszowie i dystrybuować produkty bezpośrednio do sklepów i hurtowni?? Wiem, że Roshen ma jakieś biuro w podkarpackim, ale dla takiej firmy to trochę śmieszne.
Cytować
 
 
-9 #29 Wacław 2015-02-23 22:47
Nie no to jest skandal !!!!, to autor chyba nigdy na Ukrainie nie był, tam żrec nie ma co jedzenie tak liche że do programu o surivalu sie nadaje, Panie redaktor załoz Pan sklep z krowim łajem bedzie bardziej dochodowe !!!!!!!!!!!!!!! !
Cytować
 
 
0 #30 jubus 2015-02-24 08:09
Cytuję Wacław:
Nie no to jest skandal !!!!, to autor chyba nigdy na Ukrainie nie był, tam żrec nie ma co jedzenie tak liche że do programu o surivalu sie nadaje, Panie redaktor załoz Pan sklep z krowim łajem bedzie bardziej dochodowe !!!!!!!!!!!!!!! !

To chyba przestrzelony post, bo autor ma bliskie związki z Ukrainą. To pan chyba nigdy nie był. Ciekaw jestem co pan je, ale nie pytam, bo i tak nie dostanę odpowiedzi. Jako osoba, zawodowo związana z żywnością i kuchnią i mająca w tym hobby, mogę powiedzieć, że Ukraina w wielu kwestiach bije Polską i tzw "zachód" na głowę. Chociażby w kwestii komercjalizacji żywności i rolnictwa. Na Ukrainie da się spotkać jeszcze krowy na wsiach przy drogach, w Polsce już nie (mam rodzinę na wsi, więc wiem jak to wygląda). Faktycznie, Ukraina to rolnictwo farmerskie, przynajmniej takie ma warunki, ale potencjał żywnościowy, ten kraj ma tak gigantyczny, ze nigdy do UE nie wejdzie, bo nikt go nie wpuści.
Cytować
 
 
-1 #31 jubus 2015-02-24 08:10
Ukraina w UE, to byłaby śmierć dla rolnictwa, nie tylko w Polsce, ale i we Francji, Niemczech, Włoszech.
Jestem spożywczym patriotą i zawsze wybieram polską żywność, ale niestety to ona, jest coraz gorsza, z każdym rokiem. Szczególnie słodycze, które nawet nie dorastają do pięt tym z Ukrainy czy Białorusi, mówię o tych, w normalnej cenie, nie o jakichś tam luksusach.
Cytować
 
 
-1 #32 Magda 2015-03-08 12:01
Cytuję jubus:
Jaki problem dla takiego Roshena otworzyć biuro w Warszawie, pobudować magazyny w Lublinie czy Rzeszowie i dystrybuować produkty bezpośrednio do sklepów i hurtowni?? Wiem, że Roshen ma jakieś biuro w podkarpackim, ale dla takiej firmy to trochę śmieszne.

Właśnie Roshen ma biuro w Warszawie i sprzedaje nie tylko na Podkarpaciu. Cukierki Roshen są w Hali Banacha na 100%, w Auchan też..
Cytować
 
 
-1 #33 Kuba 2015-03-08 21:25
Ale w Krakowie ich nie ma. Nigdzie.
Cytować
 
 
-1 #34 jubus 2015-03-09 13:12
Cytuję Kuba:
Ale w Krakowie ich nie ma. Nigdzie.

To znaczy, że ruszają dopiero ze sprzedażą. Trzeba poczekać.
Cytować
 
 
0 #35 DBK Group 2015-04-05 21:11
Sprzedaż produkty z Ukrayny.
http://dbkgroup.pl.tl/
Cytować
 
 
0 #36 Daria 2015-04-13 13:56
Czy ktoś mi może powiedziec jakie pozwolenia są potrzebne dla handlu produktami z Ukrainy w Polsce?
Cytować
 
 
-1 #37 jubus 2015-04-13 20:01
Takie same jak na handel produktami z innych krajów. Wszystko zależy od skali i tego czym i jak chce się handlować. Jeśli chce ktoś importować i dystrybuować na dużą skalę, lepiej niech się postara o dobrych pracowników, znających się na tym. Chodzi o certyfikaty wszelkiego rodzaju, załatwianie transportu. Jak ktoś chce prowadzić handel na małą skalę to raczej nie powinno być problemu. Wiadomo, że trzeba załatwić sprawy papierkowe związane z obsługą celną. Alkohol to wiadomo, skład akcyzowy, nawet jak ktoś na małą skalę. Na wskutek przepisów DCFTA, które jeszcze nie weszły w życie, to wyglądać to pewnie będzie tak jak w przypadku Turcji, Szwajcarii, Norwegii.
Cytować
 
 
-1 #38 jubus 2015-04-13 20:06
Ja myślę raczej nad pomysłem sprzedaży na Ukrainę. Wiadomo, że rynek jest w stanie zapaści, gospodarka ledwo cipie, ale z czasem poprawiać się będzie. Paradoksalnie, ta zapaść i odpadnięcie Krymu oraz Donbasu to bardzo dobrze wieści dla firm z Polski. Alkohole z Krymu, można zastąpić naszymi trunkami, np. miodami pitnymi czy też winami z Podkarpacia, Lubuskiego i innych regionów. Kupcy, tacy z kasą, na pewno się znajdą.
To, że odpadł Doniec i tamtejsze fabryki słodyczy, też daje szansę dla polskich producentów. Generalnie rzecz biorąc otwiera się ogromny rynek i Polska ma szansę zastąpić Rosję, jako główny partner gospodarczy Ukrainy. Trzeba tylko liczyć się z konkurencją z UE, głównie z Niemiec. Lepiej więc pomyśleć na eksportem niż importem. Hrywna niedługo też zacznie rosnąć, więc import nie będzie już taki tani.
Cytować
 
 
0 #39 jubus 2015-04-13 20:08
I tak jak pisałem, widać, że polskie produkty zaczyną zastępować te rosyjskie. Ktoś kto zna realia i jest na Ukrainie często (ja tam nie bywam od dawna)powinien zerknąć, co importowano z Rosji i czy da się to zastąpić tym z Polski.
Cytować
 
 
-1 #40 smakosz 2015-05-17 04:18
482 - badziewia nie kupuję, bo świeci.
Cytować
 
 
-1 #41 rz 2015-06-18 14:40
Cytuję AnnaAnita:
czy jest ktoś, kto chce importować produkty wysokiej jakości z Ukrainy? jestem przedstawiciel dobry firmy, który jest skłonny do współpracy z Polską.

tak - miody, zioła /wyciągi/, owoce lasu, grzyby, przyprawy
Cytować
 
 
-2 #42 galicjan 2015-06-19 18:50
na zachodzie są przesiedleńcy z Galicji a nie volksdeutsche, jebasie...
Cytować
 
 
0 #43 jubus 2015-06-19 20:46
Cytuję galicjan:
na zachodzie są przesiedleńcy z Galicji a nie volksdeutsche, jebasie...

Którzy lubią lizać tyłki niemiecko-austriackie i podniecać się UE oraz tym co zachodnie. Mam rodzinę na Dolnym Śląsku w wielu miejscach i wiem kto tam mieszka i skąd. O kresowiakach słyszałem, a "galicjanach" nie. Większość mieszkańców dawnej Galicji mieszka w dalszym ciągu w Podkarpackim czy Małopolskim, mentalnie są podobni do mieszkańców Lubelskiego czy Świętokrzyskieg o (notabene kiedyś tworzacych tzw. Galicję Zachodnią w latach 1795-1807), ale my jesteśmy bardziej "polscy" i bardziej eurosceptyczni (czyli proeuropejscy a antyunijni)
Cytować
 
 
0 #44 jubus 2015-06-19 20:48
Cytuję rz:
Cytuję AnnaAnita:
czy jest ktoś, kto chce importować produkty wysokiej jakości z Ukrainy? jestem przedstawiciel dobry firmy, który jest skłonny do współpracy z Polską.

tak - miody, zioła /wyciągi/, owoce lasu, grzyby, przyprawy

A co, w Polsce takich rzeczy nie ma? Są i to w dużo większym wyborze i w lepszej jakości niż w jakimkolwiek innym kraju. Tyle, że trzeba to umieć znaleźć i nauczyć się doceniać.
Cytować
 
 
-2 #45 WALERIA 2015-07-22 10:19
MA MIESZKANIE WE WLOSZECH DO SPRZEDANIA CENA /ZA 83M2 /.NISKA..MOZE ZNACIE KOGOS Z UKRAINY CZY ROSJI COBY KUPIL MOJE MIESZKANIE NAD MORZEM..ZA TAKA POMOC DAM ODPOWIEDNIA PREMIE...ALE OSZUSTOM DZIEKUJE...CZEKAM NA UCZCIWEGO KUPCA..MOJ email
Cytować
 
 
0 #46 Sergej 2015-07-22 17:44
Katalog producentów z Ukrainy - albo co warto importować - ukrfirms.pl
Cytować
 
 
-1 #47 Sergej 2015-07-22 17:45
Katalog producentów z Ukrainy - albo co warto importować - http://ukrfirms.pl @ukrfirms.pl
Cytować
 
 
0 #48 jubus 2015-07-23 12:34
Tego importu to może już wystarczy, zagranicznego chłamu w Polsce już wystarczy. Z chęcią bym zobaczył podobną stroną, w sprawie eksportu.
Cytować
 
 
-1 #49 Wladek 2015-11-10 00:29
ONI MAJA DOBRE SZUMRAKI. POLECAM
Cytować
 
 
-1 #50 Tatiana 2016-01-31 11:58
jestem z tej miejscowości gdzie ta firma Torczyn ( osoby co pracowali na tej fabryce mówili ze sama chemia i konserwanty ). Na początku ta produkcja naprawdę odpowiadała jakości, ale teraz nie. jeszcze słyszałam ze na eksport produkuje bardzo lepsza produkcie . Analogiczna polska produkcja ( majonezy, ryby-śledzi , keczupy ) - to strasznie solone i octowane, nie ma smaku samego produktu - tylko smak octu.
Cytować
 
 
-1 #51 Vinol 2016-02-06 16:22
Najulubieńsze ukraińskie przekąski do piwa już Polsce!!!

Przedstawiamy Państwu nowy produkt, który przyjemnie zaskoczy niepowtarzalnym smakiem i nada każdej imprezie oryginalny charakter!

Przekąski do piwa: sucharki, grzanki Flint o smaku: Czosnku; Sera; Boczek z chrzanem; Kiełbaski bawarskie; Śmietanka z ziołami; Wołowina z adżiką; Bekon; Salami.

Przekąski do piwa!
Suszona rybka to nie tylko zdrowy smakołyk bogaty w białko i składniki mineralne ale także jedna z najlepszych przekąsek do piwa znana na całym świecie!

www.vinol.pl Więcej informacji można znaleźć na naszej stronie: www.facebook.com/chrupkiflint
Cytować
 
 
-1 #52 Marcia 2016-02-20 20:24
Cytuję jubus:
Cytuję Kerze 43:
Najsmaczniejsze słodycze od Poroszenki,czyl i z firmy ROSHEN !Ciastka,cukier ki,karmelki,cze koladki-NAJPYSZNIEJSZE :lol: !CHWAŁA UKRAINIE!!!!

To chyba dla tych co nie mają smaku. Roshen robi coraz gorsze słodycze, tak jak nasze polskie, czołowe firmy. Najlepsze są te, które napisałem powyżej AVK, Konti, da się znaleźć jeszcze kilka. Chwała Wielkiej Polsce.

;-)
Cytować
 
 
0 #53 Maxx 2016-03-07 12:32
Cytuję Marcia:
Cytuję jubus:
Cytuję Kerze 43:
Najsmaczniejsze słodycze od Poroszenki,czyl i z firmy ROSHEN !Ciastka,cukier ki,karmelki,cze koladki-NAJPYSZNIEJSZE :lol: !CHWAŁA UKRAINIE!!!!

To chyba dla tych co nie mają smaku. Roshen robi coraz gorsze słodycze, tak jak nasze polskie, czołowe firmy. Najlepsze są te, które napisałem powyżej AVK, Konti, da się znaleźć jeszcze kilka. Chwała Wielkiej Polsce.

;-)

Chwała Ukrainie i Wielkiej Polsce! :)
Cytować
 
 
-1 #54 Klaudia 2016-06-27 12:25
poproszę o kontakt na - jestem zainteresowana importem produktów do Polski

Pozdrawiam
Klaudia Kinas
Cytować
 
 
-1 #55 Yvonne 2016-07-01 07:18
Mam zamiar otworzyć sklep zielarsko medyczny. Chętnie wprowadziła bym też produkty z Ukrainy ale nie wiem jak się do tego zabrać, pozwolenia, te wszystkie urzędowe sprawy, kontakty... Czy ktoś wie? Podam dla ułatwienia maila: iwonasmoter5@gm ail.com
Cytować
 
 
-2 #56 Tomasz 2016-10-30 19:53
Jasne,wpuśćmy kolejnego producenta, tańszego od naszych wyrobów.Nie dość ,że podatki odprowadzi do ukraińskiej kasy, to jeszcze odbierze polakom pracę i dochód narodowy. Większość państw stara się jak może i chroni firmy w swoim kraju,tylko Polska otwiera rynek dla wszystkich . A potem mamy pół roku bezrobotnego i zero socjalu.Hipermarkety nie płacą podatków,przemy tnicy również A my klepiemy biedę z własnej głupoty,
Cytować
 
 
-1 #57 Sergij 2017-01-04 13:58
Najbogatszy asortyment naturalnych przekąsek do piwa w jednym miejscu:
sklep internetowy: http://www.dopiwa.com
Zapraszamy do współpracy.
Oferta Najlepszej ceny dla Sklepów, Barów, Pubów, Restauracji :
http://www.vinol.pl
Cytować
 
 
-1 #58 jubus 2017-01-05 10:30
Panie Tomaszu, Ukraina nie jest zagrożeniem dla Polski, ale szansą. Zagrożeniem jest Zachód, większość produktów Polska importuje z Zachodu a z nie z Ukrainy.
Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Spodobało się? Jesteś tu pierwszy raz? Zostań z nami na dłużej! Zapisz się na newsletter (w każdej chwili możesz się wypisać) i polub naszą stronę na Facebooku:

www.facebook.com/porteuropa.eu

Wpisz swój adres e-mail.
Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Miasto