Fot. Wikipedia
Jak co roku w okresie świąteczno-noworocznym Zakopane przeżywało oblężenie turystów z Ukrainy i Rosji, z przewagą tego pierwszego z wymienionych krajów. Niestety, ta okazja po raz kolejny obnażyła naszą ignorancję w kwestiach związanych z turystami z państw leżących, zdawałoby się, tuż za miedzą. Chodzi mi o często pojawiające się w mediach wypowiedzi o tym, że „Krupówki mówią po rosyjsku”, podczas gdy w dużej mierze wcale nie chodzi tu o język rosyjski, tylko o ukraiński.














